Maciusiak jedyny, który odleciał w Oberstdorfie. "Pojedziemy walczyć o medale"

2 godzin temu
Nie tak to miało wyglądać. Tylko jeden z czterech polskich skoczków, Piotr Żyła, zameldował się w drugiej serii piątkowego konkursu indywidualnego mistrzostw świata w lotach narciarskich. Po kompromitującym występie Polaków głos zabrał trener Maciej Maciusiak. - Widać, iż po prostu się męczą - mówił w rozmowie z Eurosportem. Selekcjoner zapowiedział, iż Polacy w Predazzo... powalczą o medale.
Podczas mistrzostw świata w lotach w pierwszym konkursie indywidualnym udział bierze czterdziestu skoczków. Trzydziestu z nich wchodzi do drugiej serii - podobnie jak w zawodach Pucharu Świata. Z tym iż teoretycznie trudniej jest odpaść. Cóż, nie dla naszych reprezentantów.

REKLAMA







Zobacz wideo Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem



Maciusiak niepoprawnym optymistą. Zapowiedział walkę o medale
Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch i Dawid Kubacki zmagania zakończyli kolejno na 33., 34. i 35. miejscu. Ich skoki kończyły się przed dwusetnym metrem, a w top 30 znalazł się jedynie Piotr Żyła, który po próbach na odległość 211 i 206,5 metra uplasował się na 16. lokacie. Po piątkowej rywalizacji na Heini-Klopfer-Skiflugschanze głos zabrał selekcjoner reprezentacji Polski, Maciej Maciusiak, który pozostaje niepoprawnym optymistą.
- Wiem, iż to dziwnie zabrzmi, patrząc na to, jak chłopaki się prezentują, ale pojedziemy tam z wielką nadzieją i chęcią walki o medale. Nie zmieniamy tego nastawienia. Pojedziemy do Predazzo dobrze przygotowani - zapewnił szkoleniowiec w rozmowie z Eurosportem. Mimo to, realnie ocenił postawę swoich podopiecznych w piątkowym konkursie.
Zobacz też: Wstyd i żenada w wykonaniu Polaków w Oberstdorfie. "Nie-Loty"
- Nie tego oczekiwaliśmy. Poza Piotrkiem Żyłą wszyscy skakali, a nie latali. Na progu te skoki nie wyglądały aż tak źle, ale brakowało prędkości w locie i niestety trzech zawodników ma jutro wolne. Musimy to zaakceptować i przygotować się do konkursu drużynowego - przyznał wprost po kompromitującym konkursie.



- Wiedzieliśmy po treningach, iż będzie ciężko, bo to skocznia do lotów i te błędy trudno eliminować. jeżeli nie ma pewności siebie już od pierwszych skoków, to jest ciężko. Bardzo nieudany konkurs dla nas. Piotrek sprężył się i skoczył na tyle, na ile go stać, choćby w tych bardzo trudnych warunkach przy drugim skoku -dodał, chwaląc postawę Żyły.
Selekcjoner przyznał wprost: "Po prostu się męczą"
Fatalna dyspozycja Stocha, Zniszczoła i Kubackiego sprawiła, iż rzeczona trójka nie wystąpi w dwóch pozostałych seriach walki o mistrzostwo świata. Jak stwierdził Maciusiak, szczególnie u Kamila Stocha odczuwalne było rozczarowanie.
- Lekki rozruch, analiza. Na spokojnie. Na pewno też odnowa w hotelu i trochę odpoczynku od tego wszystkiego, bo jednak tego napięcia jest dużo. Widać po nich, iż jest sportowa złość, ale jest też smutno, bo nie tego oczekiwali. Szczególnie Kamil, który ciężko pracuje poza skocznią, żeby wrócić. Poprawił niektóre elementy, ale widać, iż w locie zarówno on, jak i Dawid po prostu się męczą - przyznał szkoleniowiec kadry A.


43-latek zaznaczył również, iż nie podjął jeszcze decyzji co do tego, kto wystąpi w niedzielnym konkursie drużynowym. W Oberstdorfie przebywa bowiem również Maciej Kot, który może zastąpić któregoś z wyżej wymienionych zawodników. Na ten moment jedynym pewniakiem wydaje się być Żyła.
Idź do oryginalnego materiału