“Zwycięstwa w meczu z Włochami nikt nam nie da za darmo. Będziemy musieli je wyszarpać i wywalczyć. Wiemy, iż dalej brakuje nam wygranej w mistrzostwach i zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważna będzie nasza postawa w kontekście późniejszego losowania eliminacji przyszłych mistrzostw świata” – mówi rozgrywający Michał Olejniczak przed wtorkowym meczem z Włochami (20.01, godz. 18.00), które zakończy dla naszej ekipy udział w Mistrzostwach Europy Mężczyzn 2026.
Polacy źle rozpoczęli EHF EURO 2026, przegrywając z Węgrami 21:29, a porażka z Islandią 23:31 ostatecznie pozbawiła nas szans na awans. Stało się tak po zwycięstwie Węgrów nad Włochami (32:26).
Po dwóch kolejkach zarówno Polska, jak i Włochy, nie zdobyły punktu, dlatego o trzecim miejscu w Grupie F zdecyduje bezpośrednie starcie (przy remisie wyżej sklasyfikowani będą Polacy dzięki lepszemu bilansowi bramek).
Stawka meczu ma znaczenie dla końcowej klasyfikacji EURO oraz eliminacji MŚ 2027. Trzecie miejsce w grupie oznaczać będzie lokaty 13-18 w mistrzostwach i rozpoczęcie kwalifikacji mundialu od 3. rundy w maju 2026 roku, z większą szansą na rozstawienie. Czwarte miejsce w grupie to pozycje 19-24 i start eliminacji już w marcu od 2. rundy, dwumeczem z Łotwą. Obszerna zapowiedź spotkania dostępna jest TUTAJ.
Przed spotkaniem z Włochami rozmawiamy z rozgrywającym Michałem Olejniczakiem, który mówi o swoich emocjach po stracie szans na awans, podejściu do meczu z Włochami oraz znaczeniu zakończenia mistrzostw z wygraną na koncie.
ZPRP: Jakie emocje towarzyszą ci po pierwszych dwóch meczach, które zadecydowały, iż reprezentacja Polski nie zagra w rundzie głównej Mistrzostw Europy 2026?
Michał Olejniczak, rozgrywający reprezentacji Polski: Rozczarowanie i poczucie niespełnienia. Przyjeżdżając do Kristianstad naprawdę wierzyłem, iż jesteśmy w stanie wyjść z grupy i rywalizować z każdym z przeciwników jak równy z równym. Miałem nadzieję, iż zgromadzimy troszeczkę więcej punktów, niż wszyscy podejrzewali. Przed meczem z Włochami wiemy, jaka jest nasza sytuacja, wiemy, iż dalej brakuje nam zwycięstwa w mistrzostwach i zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważna będzie nasza postawa w ostatnim meczu w kontekście późniejszego losowania eliminacji przyszłych mistrzostw świata.
Jak więc podejść do meczu z Włochami?
Musimy podejść do tego meczu tak, jakby to był nasz ostatni mecz w karierze. Musimy być bardzo skoncentrowani i bardzo agresywni. Zwycięstwa nikt nam nie da za darmo. Będziemy musieli je wyszarpać i wywalczyć. Liczę na to, iż każdemu z nas nie zabraknie siły, chęci i odwagi do tego, aby pójść po zwycięstwo.
Jakim zespołem są Włosi?
Mocno skoncentrowanym na grze jeden na jeden i dobrze przygotowanym fizycznie. Myślę, iż troszeczkę też nieobliczalnym ze względu na swoją ofensywną obronę. Jest to jednak rywal na pewno w naszym zasięgu. Nie uważam, iż będziemy w tym meczu bezradni, tak samo jak nie uważałem, iż byliśmy bez szans w poprzednich meczach. Podchodzę więc bardzo skoncentrowany i bardzo zmotywowany do tego meczu. Myślę tylko o dwóch punktach.
Jaką reprezentację Polski chciałbyś zobaczyć na koniec turnieju?
Chciałbym, aby nasza drużyna była waleczna, zaangażowana, a w naszej grze widoczna była agresja i wzajemna pomoc. Żebyśmy jako drużyna naprawdę pokazali się z dobrej strony, żeby nam nie brakowało odwagi i żebyśmy chociaż w ostatnim meczu mogli wywołać uśmiechy na twarzach naszych kibiców.
Mecz Polska – Włochy odbędzie się we wtorek 20 stycznia o godz. 18.00. Transmisja na żywo będzie dostępna na antenach Telewizji Polskiej (TVP Sport) oraz stacji Eurosport (Eurosport 1).

2 godzin temu













