Louka Prip ekspresowo znalazł klub. To drugoligowiec

7 godzin temu

Jagiellonia ma za sobą sporo sprzątania w kadrze. Poza sprzedażą Oskara Pietuszewskiego doszło do wielu roszad, ale cały czas brakuje kibicom jakościowych skrzydeł. Niedawno klub grający przy Słonecznej rozwiązał umowę z Louką Pripem. Duńczyk nie wniósł potrzebnej jakości i pożegnano go zaledwie po jednej rundzie. Mimo słabego poziomu prezentowanego w drużynie Adriana Siemieńca, znalazł on już nowego pracodawcę. To zespół z jego rodzinnego miasta.

Prip ma nowy klub. Wraca do domu

Louka Prip latem ubiegłego roku podpisał umowę z Jagiellonią. Trzeci zespół Ekstraklasy sezonu 2024/25 widział w nim wzmocnienie składu, zwłaszcza, iż nie przedłużono umowy z Kristofferem Hansenem. Norweg po długim poszukiwaniu pracodawcy wylądował w Wietnamie. Jagiellonia nie doczekała się przez pół roku choć odrobiny solidności, którą pokazywał były piłkarz Widzewa Łódź.

Duńczyk w 16 występach dla Jagi zanotował dwie asysty. Na Podlasiu postanowili rozwiązać z nim umowę już po zimowym obozie przygotowawczym. Na znalezienie nowego pracodawcy, Prip nie musiał długo czekać. Podpisał on umowę z Hvidovre IF. Choć to drugoligowiec, to ma on na swoim koncie trzy tytuły mistrza Danii – ostatni został jednak wywalczony w 1981 roku.

Louka Prip er tæt på at vende tilbage til dansk fodbold og Hvidovre IF fra 1. division på en kontrakt sæsonen ud. Den 28-årige offensivspiller og tidligere profil i Superligaen ophæver aftalen med polske Jagiellonia Bialystok halvandet år før tid. https://t.co/nAVWSZ1SJn

— Farzam Abolhosseini (@F_Abolhosseini) January 27, 2026

Prip podpisał w duńskim drugoligowcu umowę do końca sezonu. To dla niego powrót po nieco ponad dwóch latach do kraju. W 2023 odchodził bowiem z Aalborga do tureckiego Konyasporu. Przez dwa i pół sezonu poza Danią, Prip zanotował siedem ligowych trafień i trzy asysty.

Teraz, przed swoimi kibicami będzie miał szansę na odzyskanie pewności siebie. Klub, który obchodził niedawno stulecie istnienia, to miejsce, w którym Prip grał od 2013 do 2019 roku. To tam zaliczył przeskok do piłki seniorskiej.

Wielkie czyszczenie Jagiellonii

Jagiellonię Białystok czeka w Lidze Konferencji dwumecz z Fiorentiną o udział w 1/8 finału. Spotkania odbędą się 19 i 26 lutego. Kadra na Podlasiu znacząco się uszczupliła i Łukasz Masłowski ma teraz nie lada wyzwanie, aby zimowe okno transferowe poprawiło jakość drużyny.

Przede wszystkim, za blisko 11 milionów euro opuścił Jagę Oskar Pietuszewski. Urodzony w 2008 roku skrzydłowy ma już na koncie dwa występy w nowej drużynie. Zbiera na tym etapie bardzo pozytywne recenzje.

Polónia FC Porto Oskar Pietuszewski é Dragão até 2029

https://t.co/mRZtj1ClAO pic.twitter.com/N3nZl68nNC

— FC Porto (@FCPorto) January 7, 2026

Dodatkowo, klub grający przy Słonecznej rozwiązał umowę nie tylko z Pripem, ale także z Alejandro Cantero. Hiszpan nie zaaklimatyzował się dobrze w Polsce i trafił do Hueski, która jeszcze niedawno występowała w La Liga. Podobne problemy ma AZ Jackson – i niedługo ma zasilić na zasadzie wypożyczenia Vancouver Whitecaps. Oznacza to, iż będzie grać w jednej drużynie z samym Thomasem Muellerem.

Łukasz Masłowski wypełnił spore luki na skrzydle (póki co) jedynie wypożyczając Nahuela Leivę z Maccabi Hajfa. Do Białegostoku zawitali także lewy obrońca Guilherme Montoia, a także napastnik Samed Bazdar. Jagiellonia w Ekstraklasie zajmuje trzecie miejsce ze stratą punktu do lidera z Płocka. Pierwszy mecz po przerwie zimowej Jaga zagra z Widzewem na wyjeździe.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • W Jadze pali się na tyle, iż bierze skrzydłowego z Izraela
  • Jagiellonia dokonała pierwszego transferu. To lewy obrońca
  • Pucharowe wspomnienia ludzi z Jagiellonii

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału