Linette o wygranej ze Świątek: Widziałam, iż Iga podupada mentalnie

1 tydzień temu

Magda Linette sprawiła wielką sensację w 2. rundzie Miami Open, wyrzucając za burtę Igę Świątek po trzysetowym pojedynku (1:6, 7:5, 6:3). Po meczu 34-latka z wielką klasą wypowiedziała się o swojej przeciwniczce.

Poprzednie starcie Świątek z Linette zakończyło się zdecydowanym triumfem młodszej z Polek. Tym większym zaskoczeniem była wygrana Linette na Florydzie.

Sensacja w Miami. Iga Świątek pokonana w polskim hicie

Linette zabrała głos po zwycięstwie nad Świątek. Okazała szacunek rywalce

Po wygraniu pierwszego gema w pierwszym secie pomyślałam sobie: w porządku, przynajmniej jestem blisko wyniku końcowego z Pekinu, więc gorzej już nie będzie – zażartowała Linette, cytowana przez WP SportoweFakty, nawiązując do ostatniej porażki ze Świątek (1:6, 1:6). – Czułam, iż nie gram źle, ale ona po prostu grała o wiele lepiej ode mnie. Czekałam zatem na moment, w którym będę mogą być bardziej agresywna na korcie, zacznę punktować i sprawię jej kłopoty. Miałam trochę szczęścia, zagrałam adekwatnie w kluczowych momentach i w efekcie udało mi się odwrócić losy tego spotkania.

– Dla mnie Iga była i jest w tej chwili najlepszą tenisistką – dodała później Magda w rozmowie z reporterką Canal+Sport. – Gra niesamowicie niewygodny tenis. Nigdy nie mam okazji z nią aż tyle trenować, więc dla mnie jest bardzo, bardzo trudną przeciwniczką. Jestem po prostu z siebie dumna, iż poprawiłam swoją grę. Udało mi się zagrać lepiej taktycznie, szybciej, wyjść ze strefy komfortu. Nie robiłabym z tego zwycięstwa wielkiej sensacji, bo po co, ale cieszę się z tego, iż udało mi się wygrać z osobą, do której mam tyle szacunku za takie sukcesy. Bardzo jestem z tego zadowolona.

– Poczułam, iż mogę wygrać ten mecz, kiedy udało mi się obronić break pointa i widziałam, iż Iga zaczyna robić błędy, których normalnie nie popełnia. Zwłaszcza z forhendu, z mojego drugiego serwisu. To jest mimo wszystko duża okazja dla niej, więc kiedy widziałam, iż zaczyna psuć i troszkę mentalnie podupada, zauważyłam taką szansę. Widziałam, iż muszę dalej być tą zawodniczką, która prowadzi grę. Dostrzegłam tę małą szansę – podkreśliła Linette.

W 3. rundzie turnieju w Miami polska zawodniczka zmierzy się z Filipinką Alexandrą Ealą.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Świątek przemówiła po porażce z Linette. „To najgorszy koszmar”
  • Była menedżerka Świątek zabrała głos. „To nie przystoi”
  • Gdy uwierzysz, iż jest dobrze, Iga Świątek znów przegrywa ze sobą
  • Musimy porozmawiać o Idze. I o jej sztabie

fot. NewsPix.pl

Idź do oryginalnego materiału