Carlos Alcaraz junior, podobnie jak Rafael Nadal, pierwsze piłki zaczął odbijać w wieku trzech lat. Tak samo jak Rafa, znakomicie się zapowiadał, został gwałtownie odkryty i uznany za potencjalny talent generacyjny i jako młody nastolatek podpisał kontrakt z renomowaną agencją marketingu sportowego IMG. ale choć przez cały czas z pewnością był dla niego wzorem i punktem odniesienia, to największy wpływ na młodego Alcaraza wywarła inna była jedynka z Hiszpanii – Juan Carlos Ferrero, który w 2018 roku zaczął go trenować w swojej akademii w Villenie, niedaleko Murcji.
Alcaraz jest tenisistą, ale też gimnastykiem, ma fenomenalną giętkość i akrobatyczność. Opanował całą encyklopedię tenisowych zagrań i uwielbia swobodnie ją wertować. Czuje się równie komfortowo w atakach pod siatką i dopieszczaniu dropszotów, jak i posyłaniu atomowych forhendów daleko zza linii. To imponujący wachlarz możliwości. Nigdy nie zapomnę widoku Nadala stojącego samotnie z założonymi rękami przed telewizorem w marcu 2022 roku w Indian Wells, gdy po własnej konferencji prasowej w głębokim, ocierającym się o fascynację skupieniu oglądał pojedynek Alcaraza z Cameronem Norriem. Swój zawsze pozna swego.
W grudniu 2021 roku odwiedziłem Alcaraza w akademii w Villenie. W tamtym czasie na ścianie jego pokoju w El Palmar wisiało zdjęcie Federera, a nie Nadala. Zrobił je po wspólnym treningu ze Szwajcarem na Wimbledonie. Efektowny styl, nieskazitelna technika i instynkt do gry na każdej nawierzchni Carlitosa miały więcej wspólnego z megagwiazdą ze Szwajcarii niż z megagwiazdą z Majorki, ale młody Hiszpan wiedział, iż porównania do Nadala, choć przedwczesne, są nieuniknione.
– Nie chcę, żeby ludzie traktowali mnie jak mini-Nadala albo drugiego Nadala. Chcę być po prostu Carlosem Alcarazem – powiedział.
Niemal trzy lata później »bycie Carlosem Alcarazem« okazało się nadzwyczaj owocne. Wyprzedził Wielką Trójkę, bo w wieku 21 lat miał już na koncie cztery tytuły wielkoszlemowe, a po zwycięstwie w US Open 2022 zakończył sezon na pierwszym miejscu w rankingu. Miał też coraz bliższą więź z Nadalem. W marcu 2024 roku rozegrali w Las Vegas bardzo opłacalny mecz pokazowy dla Netfliksa, a teraz dzielili wspólny kort treningowy na Roland Garros i stolik na stołówce w wiosce olimpijskiej. Obaj przyciągali sporo uwagi innych sportowców, ale Yorik de Groot, reprezentant Holandii w siatkówce plażowej, postanowił nie zaczepiać Nadala.
– Mówię sobie, okej, to jest druga strona medalu popularności – powiedział. – Nawet w wiosce olimpijskiej, gdzie wszyscy sportowcy w swojej kategorii są bardzo popularni, nie może zjeść spokojnie posiłku. Nie zrobiłem sobie z nim zdjęcia, bo wszyscy inni robili.
Ja nie wyczułem, żeby przez cały czas miał z tego powodu komuś coś za złe. Był zapalonym olimpijczykiem i prawdopodobnie wiedział, na co się pisze, gdy postanowił zamieszkać w wiosce. Nie wyczułem w nim również cienia zazdrości z powodu dynamicznego rozwoju kariery Alcaraza. Wyglądało na to, iż wcale nie czuje zagrożenia, przeciwnie, był tym zachwycony. Może choćby mu ulżyło, bo wiedział, iż jego czas się kończy, a doczekał się godnego hiszpańskiego następcy, choć takie talenty objawiały się bardzo rzadko. Moyá hojnie dzielił się z Nadalem czasem i wiedzą, przez cały czas z przyjemnością oddawał teraz tę samą przysługę młodszemu koledze”.
Książka “Wojownik. Rafael przez cały czas i jego królestwo” jest dostępna, podobnie jak inne tytuły Wydawnictwa SQN związane z tenisem, takie jak m.in. “Maestro. Piękna gra Rogera Federera” czy “Królowe polskiego tenisa” w księgarni LaBotiga: TUTAJ.

Informacje o książce:
Christopher Clarey to jeden z najwybitniejszych autorów piszących o tenisie. Po znakomitej biografii Rogera Federera pt. Maestro stworzył intymną, oryginalną opowieść o kolejnym wielkim herosie kortów. Tym razem skupia uwagę na Rafaelu Nadalu, jednym z najbardziej nieustępliwych zawodników w historii sportu. The Warrior to pierwsza tak obszerna pozycja, która przedstawia całą karierę niezłomnego Hiszpana, analizuje jego filozofię gry i opowiada o wszystkich oszałamiających osiągnięciach mistrza tenisowej mączki i zdobywcy 14 tytułów French Open.
Nadal został jednym z największych graczy wszech czasów: wygrał dwa razy na trawie Wimbledonu i zdobył sześć tytułów Wielkiego Szlema na twardych kortach. Ale to mączka była dla Nadala tym, czym woda dla Michaela Phelpsa. To na niej pokazywał pełnię swych możliwości i niszczył rywali potężnym forhendem i nastawieniem godnym gladiatora.
Clarey, który śledził poczynania Nadala, od kiedy ten skończył 17 lat, czerpie informacje z rozmów z Hiszpanem, jego zespołem i rywalami, takimi jak Federer i Novak Djoković. Ale nie jest to tylko książka o tenisie. To przede wszystkim rzecz o prawdziwym sportowcu i prawdziwym człowieku, z wszystkimi jego zaletami i wadami.
Książkę znajdziecie TUTAJ
Zapisz się na turniej i walcz o cenne nagrody!










