W niedzielę (8 lutego) Lindsey Vonn nie ukończyła zjazdu na trasie w Cortinie d'Ampezzo. Po kilkunastu sekundach od startu zahaczyła o barierki, uderzyła o stok i zaczęła krzyczeć z bólu. Nie tak miało wyglądać olimpijskie pożegnanie 41-letniej gwiazdy narciarstwa alpejskiego, która po prawie sześciu latach emerytury wznowiła karierę w 2024 roku. Podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich narciarka złamała kość piszczelową w lewej nodze. Po wypadku musiała przejść aż trzy operacje.
Lindsey Vonn pokazała zdjęcie po wypadku na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich
Lindsey Vonn zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie ze szpitala. Widzimy, iż jej noga jest opuchnięta – przytwierdzono do niej szyny. Na twarzy narciarki maluje się zmęczenie.
We wpisie na Instagramie Vonn poinformowała, iż pomyślnie przeszła wszystkie zabiegi. "Dziś miałam trzecią operację, która zakończyła się sukcesem. [...] Robię powoli postępy, ale wiem, iż będzie dobrze. Jestem wdzięczna całemu wspaniałemu personelowi medycznemu, przyjaciołom i rodzinie, którzy byli przy mnie" – napisała w środę, dziękując fanom za życzenia powrotu do zdrowia i gratulując Amerykanom sukcesów we Włoszech.
Przypomnijmy, iż jeszcze przed wypadkiem zawodniczka sama sugerowała, iż jej kariera sportowa naprawdę dobiega końca. "Jutro: ostatni olimpijski bieg zjazdowy... Samo dotarcie na te igrzyska to była podróż, w którą niektórzy od początku nie wierzyli. Przeszłam na 6 lat na emeryturę, a z powodu częściowej wymiany kolana miałam szansę jeszcze raz rywalizować. Dlaczego? Wydaje się, iż wszyscy zadają mi to pytanie. Ale myślę, iż odpowiedź jest prosta... Uwielbiam wyścigi narciarskie" – pisała dzień przed startem.

1 godzina temu












