Lider Unii wraca do zdrowia. „Czasami pojawiają się chwile zwątpienia”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Janusz Kołodziej od kilku sezonów miał spore problemy zdrowotne. Po zakończeniu mocnego sezonu 2025, żużlowiec poddał się operacji kolana. Uraz zdecydowanie się pogorszył podczas przygotowania do tegorocznych rozgrywek. w tej chwili lider leszczyńskiego zespołu poddaje się rehabilitacji i jak zapewnia – wszystko przebiega w dobrym kierunku.

Czuję się coraz lepiej i generalnie wszystko jest jakby książkowo, tak jak być powinno. Mam jeszcze trochę czasu, żeby wejść dobrze w sezon i ten czas gra na moją korzyść. Na ten moment na pewno mogę być bardzo zadowolony i usatysfakcjonowany – powiedział Janusz Kołodziej dla GlosLeszna.pl. – Zwykle te zimy miałem takie, iż mogłem więcej odpocząć i wyluzować się, a teraz cały czas rehabilitacja i praca nad sobą. Jest to trochę męczące, ale na ten moment wszystko idzie w dobrym kierunku i to jest najważniejsze.

Powrót po kontuzji

Nie jeden żużlowiec powie, iż najgorsze po kontuzji jest dochodzenie do siebie. Niektórzy, jak Bastian Borke, wracają do zdrowia przez ponad rok, ponieważ rozległość kontuzji bywa naprawdę złożona. Janusz Kołodziej przyznaje, iż czasami pojawiają się chwile zwątpienia, ale zaciska zęby i wraca do pracy.

Czasami pojawiają się chwile zwątpienia, czy masz zakwasy, a zaraz kolejny trening i to jest jakby takie trudniejsze, bo jak to się dzieje raz na jakiś czas, to jest okej, ale jak się dzieje na co dzień, to nie powiem. Po prostu pojawiają się chwile zwątpienia, ale to przez to, iż wstajesz rano, widzisz, iż mięśnie doszły do siebie i można dalej.

Nowe rzeczy w zespole

Janusz Kołodziej, przede wszystkim, skupia się na przygotowaniu do tegorocznego sezonu PGE Ekstraligi. Poza aspektem fizycznym, ważne jest również poświęcić czas na sprzęt. Kołodziej ma zamiar kilka zmienić, ale jest otwarty na nowości. prawdopodobnie na tym się skupi podczas pierwszych wyjazdów na tor.

To co było w naszym sprzęcie w porządku, to leży już na stole, albo już się składa w ramie. Szykujemy też na pewno rzeczy, które chcemy przetestować.

42-latek przeżył wiele rewolucji sprzętowych, o ile chodzi o żużel. Pomimo takiego wieku, wychowanek Unii Tarnów pracuje w pocie czoła, aby nie zostać w tyle. Żużlowiec jest otwarty na wszelkie nowości, ponieważ cały czas trzeba iść do przodu.

Trzeba myśleć do przodu jeżeli chcesz się rozwijać. Jak nie myślisz do przodu i nie chcesz się rozwijać, tak naprawdę troszeczkę się cofasz i zawsze chcesz mieć jakiegoś asa w rękawie. Ważne też, żeby nie było monotonii. Dlatego ten żużel jest o tyle ciekawy, iż niby jeździmy w kółko te same motocykle i jakby nudy, a tak naprawdę każdy sezon jest inny i przez to wszystko jest ciekawe – kończy.

Janusz Kołodziej
Idź do oryginalnego materiału