Lewandowski zabrał głos po szalonym meczu Barcelony

3 godzin temu
Robert Lewandowski strzelił dwa gole w wygranym 7:2 meczu z Newcastle United w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Barcelona zapewniła sobie awans do ćwierćfinału tych rozgrywek. - Zabrakło nam takiego balansu w pierwszej połowie, żeby trochę utrzymać piłkę i lepiej zagrać w obronie - zauważył Lewandowski w wywiadzie dla Canal+ Sport.
FC Barcelona awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Najpierw zespół Hansiego Flicka zremisował 1:1 na wyjeździe z Newcastle United, a potem wygrał aż 7:2 na Camp Nou. Rewanżowy mecz był absolutnym rollercoasterem, bo już po pierwszej połowie był wynik 3:2. Robert Lewandowski znalazł się w wyjściowym składzie Barcelony i strzelił dwa gole w drugiej połowie. W samej końcówce na boisku pojawił się Wojciech Szczęsny, który zastąpił kontuzjowanego Joana Garcię. Przerwa Hiszpana od gry może potrwać dwa-trzy tygodnie, co oznacza kolejne szanse dla Polaka.


REKLAMA


Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan


Tak Lewandowski analizuje mecz w Lidze Mistrzów. "Było za dużo chaosu"
Lewandowski rozmawiał z Michałem Żyro z Canal+ Sport po zakończonym meczu. Napastnik Barcelony opowiedział, jak mu się w tym meczu grało.
- Ja osobiście cieszyłem się, iż te sytuacje stwarzamy, zawsze lepiej mieć te sytuacje, niż ich nie mieć. Jak jednej nie wykorzystam, to czuję, iż jestem w grze i trzeba inaczej przymierzyć, wybrać kierunek. Potem łatwiej kolejne sytuacje wykorzystać. Zabrakło nam takiego balansu w pierwszej połowie, żeby trochę utrzymać piłkę i lepiej zagrać w obronie. Po przerwie już czuliśmy, iż mamy więcej przestrzeni. W pierwszej części było za dużo chaosu - powiedział.


Lewandowski zdradził też, jak grało mu się w masce ochronnej. - Napastnik, gdzie nie ma czasu i miejsca, bardziej pracuje tą gałką oczną w polu karnym. Pierwsze dwa tygodnie... to było złamanie, więc nie było takiej pewności, iż możesz uderzać głową na 100 proc. Wczoraj zrobiłem taki pierwszy trening, iż uderzałem tak, by to uczucie złapać i to mi pomogło. W meczu z Sevillą celowałem w inny kierunek i piłka poszła w inny - dodał Polak.
W dalszej części wywiadu Lewandowski odniósł się do wejścia Szczęsnego na boisko, a także do zbliżających się baraży o mistrzostwa świata.


Zobacz też: Urban już tego nie ukrywa! Tak widzi rolę Pietuszewskiego w kadrze
- Przed jego wejściem zapytałem Wojtka, czy nie musi się rozgrzać, a on mówi, iż się rozgrzewał przed meczem. Jego spokój w tej sytuacji pomagał, akurat wynik był rozstrzygnięty, więc łatwiej było mu wejść na boisko. Wojtek zawsze jest gotowy. Wiadomo, iż szczęście jednego jest nieszczęściem innego. Mam nadzieję, iż nic wielkiego się nie okaże z Joao. Od Wojtka zawsze można oczekiwać pewnego poziomu - wytłumaczył Lewandowski.
- Mecz z Albanią i baraże? Nie mam takiego podejścia, iż to może być jeden z moich ostatnich meczów w reprezentacji, totalnie tak nie podchodzę do tego. Podchodzę, jak do półfinału baraży, który trzeba wygrać i potem zagrać w finale. Nie mam innego podejścia. To jest mecz reprezentacji, to jest nasz cel, by awansować na mistrzostwa świata - podsumował.
W piątek PZPN ogłosi powołania Jana Urbana do seniorskiej reprezentacji Polski, a samo zgrupowanie rozpocznie się w poniedziałek. Lewandowski zagra jeszcze jeden mecz w Barcelonie przed przerwą, konkretnie w niedzielę o godz. 14:00 przeciwko Rayo Vallecano.
Idź do oryginalnego materiału