Lewandowski dumny z rekordu. „Teraz doceniam to bardziej”

19 godzin temu

My tam od zawsze wiedzieliśmy, iż strzelenie 41 goli w jednym sezonie Bundesligi to niesamowity wyczyn. Robert Lewandowski traktował go jednak jak kolejny dzień w biurze, bo teraz – w rozmowie ze Sky Sports – przyznał ze śmiechem, iż zaczyna doceniać ten wyśrubowany rekord dzięki pewnemu Anglikowi.

Wszystko dlatego, iż wspomnienia przywołuje Harry Kane, który też strzela dla Bayernu jak najęty. Napastnik ekipy z Bawarii zdobył już w tym sezonie Bundesligi 30 goli w 24 meczach i jest na dobrej drodze do pobicia rekordu Lewandowskiego. Nasz rodak chyba jednak niespecjalnie się tym martwi.

Robert Lewandowski docenia własny wyczyn

Polak sam bowiem zauważa, iż dokonał przed laty rzeczy wyjątkowej: – 41 bramek w 29 meczach. Wow! – sam jest zaskoczony takimi liczbami w rozmowie z Peterem Smithem. – Harry Kane zawsze strzela wiele bramek i gra naprawdę dobrze, robi świetną robotę. Ale jak zobaczyłem, iż ja zrobiłem to wszystko w 29 meczach… Aż strach pomyśleć, co by było, gdybym zagrał jeszcze w tych pięciu pozostałych – śmieje się Lewandowski.

Napastnik Barcelony przyznał jednak, iż to dobrze, iż Kane strzela teraz tak dużo. – Dzięki temu doceniam tamten sezon jeszcze bardziej – stwierdził Lewandowski, który poruszył też temat… szkolenia napastników. Jego zdaniem piłkarze z tej pozycji powinni wymykać się „taśmowemu” szkoleniu w akademiach.

Napastnik to inna pozycja. Nie można nauczyć się być wielkim napastnikiem w akademii. Trzeba być innym od reszty, trzeba myśleć inaczej. Widzę to z roku na rok coraz rzadziej – ocenił Lewandowski. – To nie tylko umiejętności. Mentalność jest najważniejsza do myślenia innego niż reszta zespołu. Nie można robić tego samego, co cała drużyna – nie możesz na przykład pozostawać w pozycji, w której ktokolwiek się ciebie spodziewa – dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

  • Dramat zawodnika Realu. Czeka go długa przerwa
  • „Co za wstyd!”. To dlatego piłkarz Realu Madryt wyleciał z boiska
  • Getafe uciszyło Bernabeu! Kolejna kompromitacja Realu

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału