Lewandowska ujawniła całą prawdę o swoim małżeństwie. Ludziom otworzą się oczy

1 godzina temu
- Od kiedy mieszkam w Barcelonie, żyję bardziej swoim życiem. Nie przestałam go [Roberta Lewandowskiego, przyp. red.] wspierać, ale poszłam po swoje - ujawniła Anna Lewandowska w rozmowie z magazynem "Twój Styl". Żona piłkarza opowiedziała o tym, jak jej i rodzinie żyje się w Hiszpanii, a także czy jest zadowolona z przeprowadzki z Monachium. Wyjawiła również, jak wygląda jej relacja z mężem.
Lato 2022 roku - to wtedy Robert Lewandowski zdecydował się na zmianę otoczenia. Po pełnych sukcesów ośmiu latach zakończył współpracę z Bayernem Monachium i przeniósł się do FC Barcelony. Wraz z nim do Hiszpanii przeprowadzili się jego najbliżsi, czyli żona i dwie córeczki. Perspektywa zmiany miejsca zamieszkania była stresująca dla rodziny Lewandowskich, o czym teraz opowiedziała partnerka piłkarza, Anna.

REKLAMA







Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"



Anna Lewandowska ujawnia. Tak wyglądała przeprowadzka do Hiszpanii
- Za granicą jesteśmy od 17 lat, przyzwyczaiłam się. Ale przy dzieciach przeprowadzka to twardszy orzech do zgryzienia - mówiła Lewandowska w rozmowie z "Twój Styl", cytowana przez BarcaInfo na X. Ujawniła, jak wygląda ich codzienność w Hiszpanii. - Nasze kalendarze są ułożone pod mecze Roberta i szkołę Klary. Jestem trzecia w kolejce, będę czwarta, kiedy do szkoły pójdzie Laura. Na wakacje wyjeżdżamy, gdy mogą mąż i starsza córka. jeżeli mam wtedy obowiązki zawodowe, zostawiam ich na parę dni, robię, co muszę, i wracam odpoczywać - ujawniła.


Mimo wszystko wydaje się być zadowolona z życia na Półwyspie Iberyjskim. Z jej słów można wywnioskować, iż tutaj podoba jej się o wiele bardziej niż w Niemczech. - To była zmiana o 180 stopni. Monachium to ordnung, chłód i zdystansowani ludzie. Barcelona - manana, słońce i serdeczni, otwarci, spontaniczni mieszkańcy - podkreślała.
W Hiszpanii Lewandowska postawiła na rozwój osobisty. Przez wiele miesięcy regularnie uczęszczała na lekcję bachaty. Organizowała też obozy fitness. Założyła także siłownię, która cieszy się sporym zainteresowaniem lokalnej społeczności. - Od kiedy mieszkam w Barcelonie, żyję bardziej swoim życiem. Dawniej robiłam wiele rzeczy z myślą o Robercie, kończyłam studia dietetyczne dla Roberta, czytałam książki, żeby się dowiedzieć, jak jeszcze mogę mu pomóc. Nie przestałam go wspierać, ale poszłam po swoje - mówiła.
Oto prawda o związku Lewandowskich. "Mąż nie jest wylewny"
Lewandowska opowiedziała też o relacjach, jakie w tej chwili łączą ją z mężem. Czy w tym wirze pracy i rozwijania pasji, ma czas na pielęgnowanie relacji z piłkarzem? - Wczoraj powiedziałam Robertowi: zapraszam cię na randkę, na kolację, żebyśmy w końcu spokojnie pogadali. Spytał, czy na randce będziemy rozmawiać o mnie, bo o różnych sprawach gadamy codziennie. Odpowiedziałam mu, iż tak. Od 20 lat wszystko kręci się wokół gry w piłkę. Ostatnio poczułam, iż ja też potrzebuję atencji najbliższych - ujawniła Lewandowska, dodając, iż czuje wielkie wsparcie męża.



Zobacz też: Brutalny atak. Kopali ją, szarpali za włosy. "Ciosy ze wszystkich stron".


- Mąż nie jest wylewny. Rzadko powie, iż ktoś coś dobrze zrobił. Ale jak już mówi, czujesz się, jakbyś dostała Oscara - zaczęła. - W jaki sposób okazuje, iż mnie docenia? Jest dumny z mojej pracy, chwali się znajomym moimi sukcesami. Oczywiście na co dzień mówi dużo czułych słów, ale dla mnie najbardziej liczy się, iż jestem pierwszą osobą, do której dzwoni po meczu, której się zwierza, gdy ma rozterki - puentowała.
Co czeka rodzinę Lewandowskich? Czy pozostaną w Barcelonie na kolejne lata? Trudno powiedzieć. Kontrakt piłkarza dobiega końca już w czerwcu i jak na razie istnieje małe prawdopodobieństwo, iż zostanie przedłużony. To może oznaczać konieczność zmiany klubu, a więc i miejsca zamieszkania. Teraz piłkarz skupia się jednak na grze. Przed nim i drużyną ważne mecze i wydaje się, iż Polak może być pierwszym wyborem Hansiego Flicka. Poza placem gry pozostaje jego główny konkurent, Ferran Torres. Już w najbliższą niedzielę Barcelona zagra z ostatnim w tabeli Realem Oviedo.
Idź do oryginalnego materiału