Leśnodorski mówi o wielkiej stracie Legii. "Jeden z najwybitniejszych"

2 godzin temu
Odkąd pojawiły się pierwsze plotki dotyczące dołączenia Marka Papszuna do Legii Warszawa, mówiło się również o rychłym odejściu dyrektora stołecznej akademii. Marek Śledź i Marek Papszun od lat są skonfliktowani, więc przyjście jednego oznaczało pożegnanie się z drugim. Zdaniem Bogusława Leśnodorskiego, byłego prezesa Legii, Wojskowi stracą na odejściu Śledzia. Zyskać może natomiast Korona Kielce.
Legia Warszawa, zatrudniając Marka Papszuna, wymusiła zmiany w świetnie działającej akademii. Nie jest tajemnicą, iż nowy szkoleniowiec Wojskowych nie przepada za Markiem Śledziem, więc sensacji też nie było - szef stołecznej akademii opuścił stanowisko początkiem marca.


REKLAMA


Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"


Śledź na bezrobociu przebywał niecałe dwa tygodnie. Już 13 marca ogłoszono, iż 57-latek obejmuje stanowisko dyrektora akademii Korony Kielce. Świętokrzyski klub dołączył więc do bardzo bogatego portfolio, gdyż w CV Śledzia znajdują się też Miedź Legnica, Lech Poznań czy Raków Częstochowa.


Bogusław Leśnodorski chwali Marka Śledzia
Marek Śledź jest ceniony za swoją pracę między innymi przez byłego prezesa Legii, Bogusława Leśnodorskiego. - Byłem przekonany, iż długo nie będzie szukał pracy. Uważam go za jednego z najlepszych fachowców - stwierdził w materiale z cyklu "Gabinet Prezesa", opublikowanym na kanale WeszłoTV.
Zobacz też: Skorupski kontuzjowany. Kto w bramce Polski na baraże? Urban mówi wprost
Prezes stołecznego klubu w latach 2012-2017 jest zdania, iż Legia może stracić na odejściu dyrektora akademii - Zmiana na stanowisku szefa akademii, moim zdaniem dosyć niefortunna. Marek Śledź z Markiem Papszunem nigdy nie korespondowali. Postawiono na Marka Papszuna, więc nie ma Marka Śledzia - komentuje Leśnodorski.


Strata Legii, zysk Korony?
Jednocześnie, były szef Legii wróży dobre czasy w akademii Korony - On jest jednym z moim zdaniem najbardziej wybitnych fachowców w tym kraju. Znalazł sobie gwałtownie pracę w Kielcach i o ile w Kielcach będą mieli dużo cierpliwości, to wydaje mi się, iż dużo pożytku z jego pracy klub będzie miał - podsumował Bogusław Leśnodorski.


Marek Śledź pracował w Legii od lipca 2022 roku. W tym czasie w pierwszej drużynie zadebiutowało kilkunastu piłkarzy akademii, między innymi Jan Ziółkowski czy Wojciech Urbański. Zespół do lat 19 dwukrotnie z rzędu wygrywał Centralną Ligę Juniorów, a w bieżącym sezonie dotarł do 1/8 finału Ligi Młodzieżowej UEFA.
Idź do oryginalnego materiału