Legia znalazła nietypowe rozwiązanie problemów w ataku! Znalazła nowego napastnika, nieoczekiwany pomysł

2 godzin temu

Legia Warszawa przez długi czas szukała nowego napastnika i wiele wskazuje na to, iż ostatecznie sięgnie po rozwiązanie znacznie bliższe, niż oczekiwali kibice. Zespół Marka Papszuna może wzmocnić Rafał Adamski z Pogoni Grodzisk Mazowiecki, a szczegóły potencjalnej transakcji ujawnił Tomasz Włodarczyk.

Stołeczny klub nie dopiął transferu „dziewiątki” podczas zimowego zgrupowania w Hiszpanii, co automatycznie komplikuje sytuację. Każdy nowy napastnik będzie potrzebował czasu, by wejść w system gry trenera Papszuna, a brak pełnego okresu przygotowawczego nie ułatwia zadania. Tymczasem po rozczarowującej rundzie Milety Rajovicia oczekiwania trybun były jasne: zawodnik gotowy do dawania bramek od pierwszego dnia.

Rzeczywistość może jednak okazać się bardziej pragmatyczna. Na radarze Legii znalazł się Rafał Adamski, który wyrósł na jedną z czołowych postaci I ligi. 24-letni napastnik był już obserwowany przez kilka klubów z Ekstraklasy, w tym Zagłębie Lubin, które wcześniej bez większego żalu pozwoliło mu odejść do Pogoni Grodzisk Mazowiecki.

Według Tomasza Włodarczyka scenariusz z przeprowadzką Adamskiego na Łazienkowską jest bardzo realny. Co istotne, nie mówimy tu o dużym finansowym ryzyku. Jak przekazał dziennikarz Meczyki.pl, kwota transferu miałaby wynieść około 100 tysięcy euro.

– jeżeli oferta z Legii faktycznie zostanie złożona, a słyszę, iż ma pójść, to mówimy o zawodniku do rotacji. W najgorszym wypadku kilka tracisz, a zawsze można go wypożyczyć z powrotem do Pogoni – tłumaczył Włodarczyk.

Liczby Adamskiego robią wrażenie. Jesienią zdobył 11 bramek i dołożył 10 asyst w 20 spotkaniach, będąc jednym z głównych motorów napędowych Pogoni Grodzisk Mazowiecki, która zimuje na trzecim miejscu w tabeli zaplecza Ekstraklasy.

Dla Legii byłby to ruch niskiego ryzyka, ale też jasny sygnał, iż klub stawia raczej na uzupełnienie kadry i potencjał do rozwoju, niż na głośne nazwisko mające natychmiast odmienić ofensywę. Czy taki wybór wystarczy w walce o cele na wiosnę – to już zupełnie inna kwestia.

Idź do oryginalnego materiału