Legia była o krok od kompromitacji! Oto co zrobił Tobiasz w 123. minucie

4 godzin temu
To był prawdziwy horror, a Legia Warszawa była już jedną nogą poza europejskimi pucharami. Gol Juergena Elitima uratował jednak warszawian i dał im dogrywkę. W niej padło tylko jedno trafienie, Mileta Rajović zapewnił gospodarzom awans do Ligi Konferencji. Jesienią w Europie będą nas reprezentować aż cztery polskie drużyny!
Legia Warszawa po wygranej w Szkocji chciała postawić kropkę nad "i". Do stolicy przyleciał Hibernian, który na własnym stadionie przegrał 1:2. Podopieczni Edwarda Iordanescu zdawali się być faworytem tego spotkania. Byli wypoczęci - w weekend, podobnie jak rywale - nie rozgrywali ligowego meczu.


REKLAMA


Zobacz wideo Urban nie wytrzymał! "Czy ja się nie przesłyszałem?!"


Początek spotkania mógł zwiastować problemy. Szkoci już w pierwszej akcji spotkania mogli wyjść na prowadzenie. O'Hora dopadł do piłki po zamieszaniu w polu karnym i oddał sytuacyjny strzał wślizgiem. Tobiasz był jednak na posterunku.
Pierwsze minuty pozwoliły gościom się wyszumieć. Tobiasz jeszcze raz został zmuszony do interwencji po dośrodkowaniu, które okazało się być strzałem. Szkotów było stać na 10 minut niezłej gry. Później do głosu doszła już Legia. I to doszła konkretnie.
W 14. minucie meczu przedarł się Bartosz Kapustka, zabrał się w kierunku bramki rywala i zauważył biegnącego obok, niekrytego Biczachczjana. Ormianin, mając piłkę na lewej nodze, tuż przed polem karnym, oddał płaski strzał, który wpadł do siatki. Legia objęła prowadzenie i w dwumeczu miała już dwa gole przewagi.


Warszawianie po zdobyciu gola zyskali pewność siebie. Praktycznie nie dopuszczali już rywali pod pole karne, a choćby jeżeli Szkotom zdarzyło się przedrzeć pod szesnastkę, to skutecznie zatrzymywali ich obrońcy gospodarzy. Dobre spotkanie rozgrywali Artur Jędrzejczyk, Jan Ziółkowski i Steve Kapuadi.


Legia jeszcze przed przerwą mogła podwyższyć wynik. Dwukrotnie szczęścia z dystansu próbował Rafał Augustyniak. Dwukrotnie zatrzymywał go jednak bramkarz Hibernianu - Jordan Smith.
Po zmianie stron goście chcieli pokazać, iż nie złożyli jeszcze broni. Rozpoczęli agresywnie i od trzech rzutów rożnych. Ten trzeci dał im upragnione wyrównanie. Rocky Bushiri przeskoczył Artura Jędrzejczyka i strzałem głową pokonał Tobiasza. To było preludium tego, co zdarzyło się w kolejnych minutach.
Mówiąc wprost - Legia w przerwie została w szatni. W 59. minucie Bushiri do gola dołożył asystę, odgrywając piłkę do Boyle'a. Chwilę później katastrofalny błąd popełnił Elitim. Stracił piłkę i skrzydłem popędził rezerwowy Chaiwa. Jego strzał także znalazł drogę do siatki. Hibernian prowadził już 3:1 i po raz pierwszy objął także prowadzenie w dwumeczu.
Edward Iordanescu przeprowadził zmiany. Wpuścił na boisko między innymi Rajovicia i Alfarelę. To nie przyniosło jednak efektu. Poza strzałem w słupek Nsame - jeszcze przy stanie 1:0 - Legia nie była w stanie zagrozić bramce Smitha.


Kiedy wydawało się, iż Legia odpadnie, Vinagre przeprowadził akcję rozpaczy. Dośrodkował z lewego skrzydła, a z piłką minął się Rajović. Futbolówka niczym gwiazdka z nieba spadła jednak Elitimowi, który płaskim strzałem zdobył gola na 2:3. To trafienie oznaczało, iż do rozstrzygnięcia kwestii awansu potrzebna będzie dogrywka.


W niej padła tylko jedna bramka. W 98. minucie nikomu z piłkarzy Legii nie udało się dojść do dośrodkowania, ale na szczęście piłka została zebrana przed polem karnym i wróciła w pole karne. Ziółkowski zastawił futbolówkę, która spadła pod nogi Milety Rajovicia. Rosły napastnik Legii oddał przepotężny strzał pod poprzeczkę.
Legia dowiozła korzystny wynik do końca spotkania. I to mimo tego, iż końcówkę grała w osłabieniu. Za dwie żółte kartki boisko opuścił Jan Ziółkowski. Awans warszawian oznacza, iż jesienią Polskę w Europie będą reprezentować cztery drużyny! Jesteśmy świadkami historii.


Legia Warszawa 3:3 Hibernian (1:0)
Gole: Wahan Biczachczjan' 13, Juergen Elitim' 90+3, Mileta Rajović' 98 - Rocky Bushiri' 50, Martin Boyle' 59, Miguel Chaiwa' 61
Legia: Tobiasz (gk) - Ziólkowski, Jędrzejczyk (k), Kapuadi - Wszołek, Elitim, Augustyniak, Vinagre - Kapustka, Biczachczjan - Nsame
trener: Edward Iordanescu
Hibernian: Smith (gk) - C. Cadden 57' Chaiwa), O'Hora, Bushiri, Obita, N. Cadden - Boyle, Mulligan, Levitt, McGrath (57' Hoilett) - Bowie
trener: David Gray
sędziował: Lawrence Visser (Belgia)
żółte kartki: Rafał Augustyniak, Artur Jędrzejczyk, Jan Ziółkowski - Josh Mulligan, Jordan Obita, Martin Boyle
czerwona kartka: Jan Ziółkowski' 115 (za dwie żółte)


Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU
Idź do oryginalnego materiału