LeBron James z Lakers wzruszył się do łez po powrocie do Cleveland, który nie był już tak poruszający na boisku. Billy Heyen

1 dzień temu
Zdjęcie: LeBron James z Lakers wzruszył się do łez po powrocie do Cleveland, który nie był już tak poruszający na boisku. Billy Heyen


W środowy wieczór LeBron James miał łzy w oczach podczas emocjonalnego wideo w hołdzie.

Z pewnością był to dla Jamesa jeden z najważniejszych punktów wieczoru, ponieważ jego Los Angeles Lakers przegrali 30 punktami z Cavaliers w wieczór, w którym król naprawdę miał trudności.

Najpierw jednak przyjrzyjmy się emocjom:

LeBron James wzruszył się do łez podczas dzisiejszego wieczoru wideo w hołdzie Cleveland Cavaliers, które zostało mu oddane w pierwszej połowie (za pośrednictwem @NBA) pic.twitter.com/AJ2ZQqr20V

— Dave McMenamin (@mcten) 29 stycznia 2026 r

Bez wątpienia jest to gra, która ma ogromne znaczenie dla dzieciaka z Akron w stanie Ohio.

A jeżeli naprawdę rozważa przejście na emeryturę, wie, iż w Cleveland nie pozostanie mu wiele takich chwil jak ta.

Robił wszystko, żeby to wszystko wchłonąć.

„Myślę, iż wynika to po prostu z obecności” – powiedział James o swoich łzach po meczu. „Byłem dzisiaj bardziej obecny niż przez poprzednie siedem” – powiedział James. „Zdecydowanie trochę do mnie dotarło. Na pewno. Byłem bardzo wdzięczny.

„Prowadzę bitwę z Ojcem Czasem i traktuję to osobiście”.

„Myślę, iż to po prostu wynika z obecności”.

LeBron opowiada o łzawiących oczach podczas montażu. https://t.co/IDR6NcTDNv pic.twitter.com/xuHTGVlWV1

— NBA (@NBA) 29 stycznia 2026 r

Jednak LeBron miał problemy w trakcie meczu.

Skończył z zaledwie 11 punktami, trafiając 3 na 10 celnych rzutów z gry, w tym 0 na 3 z 3, choć trafił 5 z 6 celnych rzutów.

James zebrał trzy zbiórki i zaliczył pięć asyst, jednocześnie przechwytując.

Najważniejszy problem: sześć strat.

James zremisował i uzyskał najgorszy wynik w meczu minus-23 na plusie, co zrównało się z Luką Donciciem, który uzyskał najgorszą przewagę na parkiecie w porównaniu z nim.

Cavs wygrali 129:99.

To była taka emocjonująca walka, iż ​​Bronny James, syn LeBrona, dostał w końcówce osiem minut, ale przynajmniej poprawił sytuację, wykonując wsad i trafiając w obu rzutach za trzy punkty, zdobywając osiem punktów.

Ale kiedy LeBron spojrzy wstecz na tę noc, z pewnością będzie to dziwny wieczór, pełen wzlotów i upadków.

Więcej aktualności z NBA:

Idź do oryginalnego materiału