Lawson i Bearman przez cały czas niepewni

3 godzin temu



Dwaj kierowcy, którzy zaliczają swój drugi pełny sezon w Formule 1 – Liam Lawson i Oliver Bearman – przez cały czas nie są pewni swoich kontraktów na sezon 2027.

Lawson walczy

Bardziej skomplikowana wydaje się być sytuacja Liama Lawsona. Pierwsze starty w F1 zaliczył on już w okresie 2023 i choć nie można powiedzieć, iż jeździ słabo, to jednak rzadko błyszczał. Zdarzają mu się również momenty utraty panowania nad sobą czy dziwne wpadki, jak ostatnio podczas GP Meksyku i starcia w treningu z Maxem Verstappenem.

Holender stwierdził wówczas, iż “kierowca, który walczy o fotel, nie powinien tak jeździć”.

Sam kierowca przyznaje, iż jego starty w przyszłym sezonie “nie są gwarantowane”. Warto jednak zauważyć, iż Lawson ma ponad dwa razy więcej punktów niż debiutujący w tym roku Arvid Lindblad.

Jak informuje portal formularacers, Visa CashApp Racing Bulls poważnie rozważa zamienienie Lawsona innym juniorem zespołu, Nikolą Tsolovem.

Bułgar jest w tej chwili wiceliderem Formuły 2 i o ile Rafael Camara rzeczywiście nie pojedzie końcówki sezonu tej serii, wówczas Tsolov zostanie mistrzem. Wobec tego Bułgar nie będzie mógł jechać kolejnego sezonu i chcąc zapewnić mu kontynuację startów, może zostać podjęta decyzja o awansowaniu go do F1.

Lawson mógłby wówczas stać się kandydatem do Cadillaka, który mocno rozważa zastąpienie Valtteriego Bottasa.

Negocjacje

Ogłoszonej umowy na sezon 2027 nie ma jeszcze również Oliver Bearman, choć w jego przypadku jest niezwykle mało prawdopodobne by nie miał miejsca w F1.

Bearman ma jednak domagać się lepszej umowy niż proponowana mu. Mówi się, iż Anglik, który świetnie radzi sobie w tym sezonie chce od Haasa €6 mln za sezon 2027 oraz gwarancji przejścia do Ferrari na sezon 2028.

Są to dość wygórowane wymagania, biorąc pod uwagę sytuacje, ale o ile obu stronom uda się “spotkać po środku” to już będzie to sukces dla Bearmana.



Idź do oryginalnego materiału