Laporta zaskoczył swoim zachowaniem na stadionie Barcelony

2 tygodni temu
Joan Laporta wykorzystał niedzielny mecz FC Barcelony z Levante (3:0), aby zwiększyć swoją popularność przed zbliżającymi się wyborami władz klubu. Kandydat na prezesa Barcelony został przyłapany na kilku zachowaniach, które mogą przypodobać się kibicom.
FC Barcelona w niedzielnym meczu zgodnie z planem pokonała Levante (3:0) i wróciła na fotel lidera La Liga. Na trybunach znalazł się Joan Laporta - były prezes klubu, a także obecny kandydat na to stanowisko - którego zachowania nie umknęły oczom obserwatorów. Laporta zrobił wiele, by dobrze wypaść w świetle reflektorów.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio


Laporta zrobił show. "Robiłem to w wojsku"
"Laporta zajął miejsce na trybunach jako zwykły kibic, dopingując i przede wszystkim skandując wraz z tłumem jedno z haseł, które najczęściej rozbrzmiewa podczas klasyków: kto nie skacze, ten jest madridistą" - czytamy na portalu eldesmarque.com.


Hiszpanie zwracają uwagę, iż to podsumowanie roli Laporty, który wzmacnia swoją popularność przed wyborami 15 marca. Oko kamery było skupione na siedzącym wśród zwykłych fanów działaczu. Żywiołowe reakcje na akcje piłkarzy Barcelony, skandowanie imienia Pedriego, wracającego po kontuzji i docenienie roli, jaką ten zawodnik pełni w zespole Hansiego Flicka - to, zdaniem hiszpańskich mediów, nie były zachowania kurtuazyjne. "Szczere, dzielone z tysiącami kibiców" - tymi słowami podsumowano zachowanie Laporty.


Prawdziwą furorę zrobiło zdarzenie sprzed pierwszego gwizdka, gdy Laporta wziął w rękę mopa i postanowił pomóc pracownikom klubu posprzątać sektor. - Robiłem to podczas służby wojskowej - rzucił Joan Laporta.


Przypomnijmy, iż 64-latek już dwukrotnie przewodził katalońskiemu klubowi. W latach 2003-2010 był prezesem, a także w latach 2021-2026. Czas pokaże, czy zostanie wybrany na kolejną kadencję.
Idź do oryginalnego materiału