(01.04.2024) Lukas Podolski po meczu PKO BP Ekstraklasy Górnik Zabrze – Legia Warszawa / fot. Paweł JerzmanowskiWojciech Kwiecień od lat był przymierzany do Wisły Kraków, a Jarosław Królewski przekonywał, iż nigdy nie było tak blisko finalizacji rozmów. Teraz okazuje się, iż negocjacje utknęły — i biznesmen poważnie rozważa inwestycję zupełnie gdzie indziej. Tomasz Włodarczyk ujawnił, iż jednym z typowanych kierunków jest Górnik Zabrze, który lada moment ma trafić w ręce Lukasa Podolskiego.
Kwiecień chciał przejąć 25% akcji Białej Gwiazdy za 15 milionów złotych, rozłożonych na dwanaście miesięcznych rat. To właśnie ta forma płatności miała być jednym z powodów braku porozumienia z Królewskim — raty nie poprawiłyby znacząco sytuacji finansowej klubu przygotowującego się do gry w Ekstraklasie. Na przeszkodzie stały też kwestie decyzyjności: Kwiecień miał oczekiwać znaczącego wpływu na kierowanie klubem, co Królewski był w stanie zapewnić jedynie w ograniczonym zakresie. Obie strony rozstały się bez podpisów — choć Królewski publicznie nie zamknął drzwi na przyszłość.
Górnik Zabrze i Ruch Chorzów — dwa alternatywne kierunki
Jak ustalił Tomasz Włodarczyk w programie Włodar & Roki komentują, Kwiecień rozważa zaangażowanie się w dwa inne kluby — Górnik Zabrze z Ekstraklasy i Ruch Chorzów z I ligi. Informacje mają na razie charakter zakulisowych rozmów i wstępnych podchodów, nie zaawansowanych negocjacji. — To są sprawy nieoficjalne. Bardziej toczą się zakulisowe rozmowy, podszepty, podchody. Chętnie połączono by Wojciecha Kwietnia z Lukasem Podolskim w Górniku Zabrze, żeby tu dołożył te swoje miliony i jeszcze wyżej Górnik poszedł w kolejnym sezonie. Sławomir Peszko miałby lobbować za takim rozwiązaniem, jeżeli nie Wisła Kraków — przekazał dziennikarz. Pytany wprost w Górniku, Włodarczyk usłyszał, iż sygnały dotarły, ale na razie jest spokojnie.
Co na to Podolski?
I tu pojawia się oczywiste pytanie: jaka byłaby rola Podolskiego w tym scenariuszu? Lukas Podolski wraz ze swoją firmą jest bliski przejęcia akcji Górnika od urzędu miasta i stałby się w ten sposób faktycznym właścicielem klubu, który — co trzeba podkreślić — właśnie wygrał Puchar Polski po ponad 54 latach przerwy i walczył o mistrzostwo kraju. Pojawienie się Kwietnia jako kolejnego inwestora mogłoby oznaczać zarówno wzmocnienie projektu, jak i potencjalny nowy punkt napięcia wokół kwestii władzy i wizji. Na razie to tylko podchody — ale w polskim futbolu z takich rozmów wyrastały już zaskakujące koalicje.

1 godzina temu















