
Motor Lublin stracił już Ivana Brkicia, który trafi do Legii Warszawa. Teraz okazuje się, iż podobna historia może rozegrać się z Bradlym van Hoovenem. Skrzydłowy nie otrzymał od klubu propozycji przedłużenia kontraktu — a do końca sezonu pozostała już tylko jedna kolejka.
Historia Brkicia jest przestrogą dla Motoru. Klub prowadził z chorwackim bramkarzem negocjacje przez długi czas — i złożył mu ofertę zbyt późno. Zanim Motor zdążył ją zaakceptować, do akcji wkroczyła Legia Warszawa i przejęła inicjatywę. To kosztowna lekcja zarządzania kontraktami.
Teraz podobny scenariusz może dotyczyć Bradly’ego van Hoevena. Holenderski skrzydłowy trafił do Motoru we wrześniu 2024 roku jako wolny zawodnik po rozstaniu z Almere City — i w tym sezonie stał się regularnym punktem wyjściowego składu Mateusza Stolarskiego. W 28 meczach zanotował cztery asysty. To nie są liczby rzucające na kolana, ale zawodnik jest doceniany w drużynie i ceni się go za styl gry. Mimo to, według ustaleń Transfery.info, van Hoeven do tej pory nie otrzymał od Motoru żadnej oferty. Przy jednej kolejce do końca sezonu to wymowny sygnał.

2 godzin temu
















![Mini żużel wraca na Kresową. Przed kibicami cały weekend ścigania młodych talentów [WSTĘP BEZPŁATNY]](https://cdn.spottedlublin.pl/media/2026/05/mini-zuzel-aca527c3359f.jpeg)