Kuriozalny występ w Hiszpanii. Bramka, samobój i czerwona kartka

3 godzin temu

Reprezentant Maroka Jawad El Yamiq po kilku latach wrócił do słynnego klubu, by pomóc mu w walce o utrzymanie. Jego debiut zapowiadał się świetnie, ale były to miłe złego początki. W drugiej połowie występ piłkarza zamienił się w koszmar.

Słynny Real Saragossa jest bliski pierwszego od niemal 80 lat spadku do trzeciej ligi. Klub ze stolicy Aragonii ostatni raz na tym szczeblu grał w okresie 1948/49. Od tego czasu aż 55 sezonów spędzili w La Liga.

Gol w ponownym debiucie

Po 25 z 46 rozegranych kolejek Segunda Division Los Maños zajmują przedostatnie, 23. miejsce w tabeli, a do bezpiecznej strefy tracą pięć punktów. W ostatniej serii gier mogli nieco zmniejszyć tę stratę, ale nie utrzymali prowadzenia, które objęli w 26. minucie. Dał je Jawad El Yamiq, dla którego był to ponowny debiut w barwach Saragossy.

Volvió a casa

Volvió al Real Zaragoza

𝑬 𝑳 𝒀 𝑨 𝑴 𝑰 𝑸 pic.twitter.com/nZ35Nx4GTw

— Real Zaragoza (@RealZaragoza) February 2, 2026

Do stolicy Aragonii 33-latek wrócił dokładnie sześć lat po pierwszym występie w koszulce Realu. W Saragossie spędził drugą część sezonu 2019/20, był wówczas wypożyczony z Genoi, a celem drużyny był awans do La Liga. Los Blanquillos dotarli do baraży, ale przegrali półfinałowy dwumecz z Elche 0:1. Mimo to El Yamiq zagrał na poziomie Primera Division. Przykuł uwagę Realu Valladolid, który wykupił go z Genoi. Teraz, podobnie jak sześć lat wcześniej, podpisał umowę do końca sezonu. Tym razem jednak do Realu przyszedł na zasadzie transferu definitywnego.

Z piekła do nieba

Co łączy El Yamiqa z Giorgio Chiellinim? Reprezentant Maroka również jest środkowym obrońcą i także przydarzył mu się mecz, w którym zdobył bramkę, jak i zaliczył samobója. Chiellini zrobił tak w 2014 roku w meczu eliminacji Euro 2016 z Azerbejdżanem. Włoch wówczas zdołał odkupić swoje winy, bo w końcówce zdołał jeszcze strzelić gola na 2:1 i dał Włochom wygraną. El Yamiq z kolei bohaterem nie został. Zdobył gola na 1:0 w pierwszej połowie, w drugiej zaś trafił do własnej siatki na 1:1 i takim wynikiem zakończyło się spotkanie. Na dodatek w 92. minucie Marokańczyk wyleciał z boiska za odmachnięcie się Aleixowi Garrido. Choć trzeba zaznaczyć, iż gracz Eibaru sporo dołożył od siebie.

Jawad El Yamiq was very much involved in his FIRST match for Real Zaragoza… goal scored, own goal and then a red card. pic.twitter.com/EArJdat1tF

— EuroFoot (@eurofootcom) February 9, 2026

Real nie zaakceptował decyzji sędziego i poinformował o złożeniu odwołania ws. czerwonej kartki dla swojego defensora. Oburzenie sięgnęło takiego stopnia, iż oświadczenie w formie wideo opublikował choćby dyrektor generalny klubu. W dwuminutowym nagraniu Fernando Lopez wyraził niezrozumienie, dlaczego sędziowie VAR nie przywołali głównego arbitra do monitora, by przeanalizował tę sytuację. Lokalne media informują, iż jeżeli decyzja komisji dyscyplinarnej będzie niekorzystna dla Realu, klub może podjąć batalię prawną z hiszpańską federacją.

El Yamiq to już dziewiąty piłkarz Realu, który w tym sezonie obejrzał czerwoną kartkę. Jeden z wcześniej ukaranych, Paul Akouokou, w bieżących rozgrywkach wyleciał choćby dwukrotnie z boiska. Czerwoną kartkę po jednym z meczów obejrzała także prowadząca Los Maños legenda Atletico Madryt, Gabi. Drugie w Segunda Division pod względem liczby czerwonych kartek Albacete ma ich na koncie cztery.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

  • Piękny gest Szczęsnego. Spełnił marzenie chorego chłopca
  • Kapitan Atletico zwala winę na trawę. „Ślizgamy się”
  • Wszedł specjalnie na karnego. I nie wyszło! [WIDEO]

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału