Kubica o sytuacji Russella: Jest podobna do mojej w 10%…

1 dzień temu



Robert Kubica w rozmowie z Motowizją opowiedział, jak ważne dla kierowcy wyścigowego jest szybkie przystosowanie do zmian i jaką rolę odgrywa w tym doświadczenie.

Po rewolucji technicznej, jaka dokonała się w Formule 1 w okresie 2026, niektórzy kierowcy osiągają znacznie lepsze wyniki niż przed rokiem, a inni mają problemy by dorównać tempem swoim partnerom zespołowym.

Robert Kubica, który w Formule 1 przeżył kilka istotnych zmian technicznych, często zmieniał także kategorie, mówi, co się dzieje w takich sytuacjach.

“Niektóre elementy bardziej utrudniają ci życie lub eliminują twoje mocne strony. My widzimy kierowców jeżdżących identycznie czy bardzo podobnie. Ale z perspektywy kierowcy są bardzo duże. Nie wiemy, jakie preferencje ma kierowca o ile chodzi o ustawienia auta – balans, czułość układu kierowniczego, geometrię, ciśnienia opon czy ich zużycie” – mówi Robert.

“Zawsze na myśl przychodzi mi to jak Alonso wrócił do Alpine i na początku sobie nie radził. Były komentarze, iż już jest za stary, nie radzi sobie. I z wyścigu na wyścig robił postępy. A potem zespół ogłosił, iż przywieźli mu nowy układ kierowniczy, który dawał mu lepsze wyczucie” – dodaje Polak.

To, jak poszczególni kierowcy odczuli zmiany, widzimy na przykład w przypadku George Russella czy Lewisa Hamiltona.

“Te wahania względem partnera zespołowego, w szczególnie w tym roku, gdy mamy tak dużą zmianę przepisów, są normalne. Jest to zupełnie nowa konstrukcja, inna Formuła 1. Niektórym może bardziej pasować, a niektórym mniej. Kwestia jest taka, jak jesteś w stanie się dostosować do tego i ile czasu ci to zajmie” – mówi Kubica.

“Ale masz pewne preferencje wrodzone, aspekty, w których jesteś mocny. I o ile teraz musisz iść na kompromis ponieważ tylko wtedy samochód jest we właściwym oknie, to tracisz swój ogromny atut. Pamiętam o ile chodzi o mnie to mocno wykorzystywałem kontrolę trakcji i znalazłem sposób by jak najlepiej korzystać z tych systemów. Pamiętam, iż Jacques Villeneuve mówił, iż sobie zupełnie nie poradzę gdy zbanowali kontrolę trakcji w 2008 roku. A okazało się, iż byłem jedynym kierowcą, który na początku sezonu nie popełnił błędu. A nie wiedziałem, jak sobie poradzę bez tej kontroli trakcji. Zmieniliśmy parę rzeczy, w tym kilka prostych elementów” – dodaje kierowca AF Corse.

Zapytany przez Mikołaja Sokoła konkretnie o sytuację George Russella i porównanie z sytuacją Roberta Kubicy z 2019, gdy Polak miał swoje przyzwyczajenia z pierwszego okresu w F1, Robert stwierdził, iż raczej kilka jest tu podobieństw.

“Nie porównujmy tych dwóch rzeczy. Bo myślę, iż sytuacja Russella i moja jest podobna, ale w 10%. Doświadczenie z pewnością pomaga jeżeli chodzi o adaptację, pozbawienie się nawyków. Według mnie, przy zmianach regulaminów, zwykle lepiej mieć doświadczenie bo ono może ci pomóc zmienić pewne nawyki. Z drugiej strony nawyków jest się trudniej oduczyć niż nauczyć się czegoś od nowa” – powiedział Kubica.

“I tu nawiązuje bardziej do takiej zmiany jakiej ja dokonałem, zmieniając wyścigi na rajdy. I tu nawyki mi przeszkadzały i pewnie byłoby mi łatwiej nie mieć tego doświadczenia wyścigowego. Ale o ile chodzi o wyścigi to ja wolałbym mieć to doświadczenie, które mam teraz. Bo dzięki niemu jesteś w stanie przewidzieć więcej sytuacji” – dodał.

Całą rozmowę zobaczycie poniżej:

Na podstawie: Motowizja



Idź do oryginalnego materiału