
Były zawodnik UFC trafi do największej organizacji w naszym kraju? Nie możemy tego wykluczyć. Wojsław Rysiewski (Dyrektor Sportowy KSW) zdradził, iż są zainteresowani zawodnikiem, który ostatnio opuścił szeregi amerykańskiego giganta. Mowa o Rhysu McKee.
Nie brakuje w historii zawodników, którzy po zwolnieniu z UFC trafili do polskiej organizacji. choćby w ostatnim czasie. Mowa tutaj o Augusto Sakaiu zawodników wagi ciężkiej. Brazylijczyk radzi sobie mocno w kratkę. W debiucie od razu stanął przed szansą mistrzowską w Olsztynie. Wtedy po nudnej walce przegrał na punkty z Philem De Friesem. Potem był już lepiej – choć ostatni start to także pewna przegrana z rąk Marcina Wójcika.
Takich zawodników można wymieniać dalej jak choćby także zawodnik kategorii królewskiej – Darko Stosić. Serb stoczył w polskiej organizacji dziewięć walk. Nigdy jednak nie sięgnął po pas mistrzowski.
Warto wspomnieć też o ostatniej rywalce – Wiktorii Czyżewskiej czyli Tamires Vidal. Jej starcie z Polką było pierwszym startem po zwolnieniu z UFC.
ZOBACZ TAKŻE: Robert Ruchała poleci do Las Vegas. Wszystko wskazuje na UFC 326 i konkretnego rywala
Będzie nowe wzmocnienie?
To niewątpliwie byłoby wzmocnienie w organizacji KSW. Wojsław Rysiewski pojawił się wczoraj w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym.
Dyrektor Sportowy KSW został zapytany o zwolnionym z UFC – Rhys McKee. Wojsław zapewnił, iż są nim zainteresowani.
Szukam jakiegoś pomysłu. choćby dzisiaj coś proponowałem tylko w swoim braku kompetencji jakoś zapisałem go sobie, iż jest cały czas zawodnikiem wagi lekkiej. Jak się teraz pokapowałem w jakiej walczy kategorii, to poszukam jakiegoś pomysłu na 77. Nie na zasadzie ”łał, musimy go mieć”. Tylko jak będzie jakiś interesujący pojedynek, który będzie miał sens. Jest to zawodnik kolorowy. choćby Alan mi go polecał, a zawsze mam sentyment do tego co Alan mi proponuje. W końcu to on zaproponował Tony’ego Gilesa (śmiech). Oczywiście troszkę pół żartem, pół serio.
”Skeletor” po raz pierwszy do UFC trafił w 2020 roku, kiedy w debiucie gwałtownie przegrał z Khamzatem Chimaevem. Długa przygoda to nie była, bowiem przegrał dwie walki i pożegnał się z amerykańskim gigantem. Rhys odbudował się w Cage Warriors, gdzie zdobył trzy zwycięstwa i sięgnął po tytuł mistrzowski.
McKee dostał drugą szansę i tym razem stoczył więcej, bo cztery walki w UFC, ale tylko z jednej wyszedł zwycięsko, kiedy przed czasem odprawił Rumuna – Daniela Frunza.
Warto zaznaczyć, iż 30-latek należy do zawodników walczących widowiskowo. Ze swoich czternastu zwycięstw wszystkie zakończył przed czasem (11 przez TKO/KO i 3 przez poddanie).

2 godzin temu
















