KSW 118: Roman Szymański pokonany w trylogii. Valeriu Mircea wygrał przed czasem

1 godzina temu
Zdjęcie: KSW-118-Roman-Szymanski-pokonany-w-trylogii.-Valeriu-Mircea-wygral-przed-czasem


Podczas gali KSW 118 doszło do trzeciego starcia Valeriu Mircei z Romanem Szymańskim. Po latach rywalizacji obaj zawodnicy ponownie spotkali się w okrągłej klatce, aby definitywnie rozstrzygnąć swoją serię pojedynków.

Pierwsza konfrontacja miała miejsce blisko cztery lata temu. Wtedy Roman Szymański nie był w stanie kontynuować walki po pierwszej rundzie i ostatecznie poddał pojedynek. Rewanż przyniósł jednak odkupienie „Samotnemu Wilkowi”, który podczas gali na Stadionie Narodowym zrewanżował się Mołdawianinowi za wcześniejszą porażkę. Trzeba jednak zaznaczyć, iż również przed tamtym starciem Polak zmagał się z problemami zdrowotnymi i długo nie było pewne, czy w ogóle wejdzie do klatki.

Zwieńczenie trylogii planowano już na listopad ubiegłego roku, ale wówczas Roman Szymański był zmuszony wycofać się z pojedynku. Tym razem nic nie stanęło na przeszkodzie, a obaj zawodnicy przyjechali do Kalisza z jasnym celem — zakończyć rywalizację mocnym akcentem i udowodnić swoją wyższość w decydującym starciu.

KSW 118: Mircea vs Szymański – przebieg walki

Szymański zajął środek klatki i zaczął od kopnięć pressujących. Dobrze mieszał Polak kopnięcia na kolana oraz głowę rywala. Mircea niespecjalnie cokolwiek robił sobie z ataków Romana. Mołdawianin nie umiał zbliżyć się do Szymańskiego, który dobrze dystansował przeciwnika. Szymański dołożył ciosy pięścią po kopnięciu na nogę, a Mircea odczuwał coraz mocniej kolejne kopnięcia na łydkę. Polak nisko trzymał ręce, czuł luz w klatce, ale musiał uważać na uderzenia „Samotnego Wilka”, który polował sierpami. Mircea wyskoczył z kolanem, a zaraz chciał ściąć głowę Szymańskiego. Panowie zderzyli się głowami, a do tego Mircea wsadził palce w oko Polaka. Szymański potrzebował dłuższej chwili z lekarzem i chwilowo wydawało się, iż pojedynek zostanie przerwany, ale Polak wrócił do dalszej gry. Mircea strzelił Szymańskiego w ostatnich sekundach i ładował z góry młotkami, ale Roman przetrwał nawałnicę.

W drugiej rundzie Mircea odważnie zbliżył się do Polaka, który straszył frontem na szczękę. Mołdawianin napierał, trafił prawym łokciem po kolanie, zasypał Szymańskiego ciosami i sędzia nie miał wyboru.

Wynik: Valeriu Mircea wygrał przez TKO w 2. rundzie

Mircea KO večera #KSW118 pic.twitter.com/EVrnaogeCM

— Pavel Trbušek (@PTrbusek) May 16, 2026
Idź do oryginalnego materiału