Koszmarny wypadek młodego talentu! Znamy diagnozę, lekarze musieli czekać

speedwaynews.pl 3 dni temu

Żużel po raz kolejny pokazał swoje bezlitosne oblicze. Utalentowany czeski junior, Petr Marek, doznał skomplikowanej kontuzji ręki podczas zawodów w Brzezolupach. Reprezentant Markéty Praga, który był wymieniany w gronie faworytów cyklu SGP3, musi odłożyć marzenia o sukcesach na co najmniej kilka miesięcy.

Do fatalnego zdarzenia doszło w czwartym biegu dnia. Marek toczył zaciętą walkę o prowadzenie z Jaroslavem Vaníčkiem. Na wjeździe w łuk doszło do kontaktu – tylne koło Vaníčka zahaczyło o motocykl Marka, co skończyło się fatalnym upadkiem. Diagnoza ze szpitala okazała się bezlitosna: wieloodłamowe złamanie kości śródręcza lewej ręki, liczne potłuczenia oraz uraz nosa.

Powaga urazu sprawiła, iż junior trafił pod opiekę najlepszych specjalistów w klinice doktora Pírka w Młodej Boleslavi. Operację przeprowadzi słynny doktor Kaberle – ten sam lekarz, który „składał” dłoń tenisistki Petry Kvitovej.

Zabieg pierwotnie planowano na początek tygodnia, ale plany pokrzyżował ogromny obrzęk. Chirurdzy musieli poczekać do czwartku, aż opuchlizna zejdzie.

Ponieważ jest to kompleksowa operacja wielokrotnych złamań palców, trzeba poczekać. W tym przypadku nie można się spieszyć – czytamy w oficjalnym komunikacie na profilu zawodnika.

Dla Petra Marka to potężny cios. Młody Czech był w gazie, a przed nim widniał intensywny kalendarz startów w Mistrzostwach Czech, 1. Lidze oraz – co najważniejsze – w światowym czempionacie SGP3. Wstępne prognozy mówią o co najmniej 2-3 miesiącach przerwy. Mimo bólu i żmudnej rehabilitacji, młody żużlowiec nie traci ducha i zapowiada, iż zrobi wszystko, by jeszcze w tym roku wyjechać na tor.

Idź do oryginalnego materiału