Janusz Kołodziej i Keynan Rew ścigali się razem w dziewiątym biegu. Australijczyk straci panowanie na pierwszym łuku, uderzając w swojego klubowego kolegę na torze w Częstochowie. Natychmiast Fogo Unia Leszno zamarła, patrząc na ostatnie upadki Kołodzieja i ich skutki. Natychmiast udzielono pomocy medycznej weteranowi żużlowych torów, a nieoficjalnie mówiło się o złamaniu obojczyka. Unia dojechała spotkanie bez Kołodzieja, pokonując Krono-Plast Włókniarz Częstochowa 52:38.
Mamy informacje
Pierwsze badania wykonano kilka po zakończeniu spotkania, ale na informacje przyszło nam czekać do rana. Wówczas Fogo Unia Leszno stanęła na głowie, aby przekazać informacje, iż Janusz Kołodziej złamał obojczyk po upadku w Częstochowie. Przed zawodnikiem leszczyńskiego zespołu ważna operacja.
– Nasz Kapitan po upadku w Częstochowie ma złamany obojczyk – czytamy w mediach społecznościowych Fogo Unii. – Zawodnika czeka operacja. Trzymamy mocno kciuki za szybki powrót do zdrowia.
Dla Janusza Kołodzieja to kolejna poważna kontuzja w ostatnim czasie. 42-letni wychowanek tarnowskiej Unii spędził jakiś czas na zastępstwie zawodnika, po czym wrócił na kilka kolejnych spotkań. Wypadek w Częstochowie to spory cios kadrowy dla Unii, choćby pod kątem ustawienia składu. Najpewniej Emil Konieczny oraz Kacper Mania stworzą duet, ponieważ Nazar Parnicki zostanie przesunięty na pozycje Janusza Kołodzieja.
Mają inne wyjście
Fogo Unia Leszno może jeszcze pójść tropem Gezet Stali Gorzów, czyli najbliższego rywala, ścigając zawodnika na pozycje wiecznego zastępowania. Wówczas Nazar Parnicki znalazłby się pod numerem ósmym, a szansę na debiut otrzymałby Cooper Rushen. Zdecydowanie bardziej realną opcją jest jednak postawienie na duet Mania-Konieczny i Nazar pod numerem seniorskim.
Przed Fogo Unią dwa najważniejsze mecze sezonu zasadniczego – wyjazd do Gorzowa oraz domowe spotkanie z Betard Spartą Wrocław. Na dokładkę czeka 2 sierpnia domowe spotkanie z Bayersystem GKM-em Grudziądz. w tej chwili Unia jest wiceliderem rozgrywek jako beniaminek. Pozostaje jednak pytanie, jak podejdą do sprawy Janusza Kołodzieja, o ile chodzi o meczowy skład.














