Kosecki zaskoczony decyzją Królewskiego. "Może zabraknąć"

5 dni temu
Wisła Kraków nie pojawiła się we Wrocławiu na meczu ze Śląskiem. To było spełnienie zapowiedzi złożonej w czwartek przez Jarosława Królewskiego. Jakub Kosecki w programie "To jest Sport.pl" wyraził zdziwienie. Mówi, iż konsekwencje mogą być poważne.
Śląsk Wrocław nie zamierzał zmieniać swojego stanowiska i przez cały czas utrzymywał, iż nie wpuści na stadion kibiców Wisły Kraków. Mocno zareagował Jarosław Królewski, właściciel Wisły. Kilka dni przed zaplanowanym na sobotę (7 marca) meczem ogłosił, iż piłkarze "Białej Gwiazdy" nie przyjadą do Wrocławia. W czwartek oficjalnie to potwierdził w długim oświadczeniu w mediach społecznościowych.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki o decyzji Królewskiego: Dziwię się jego decyzji, Wiśle może zabraknąć punktów w walce o Ekstraklasę


Kosecki mówi wprost. "To jest krzywdzące"
W sobotę rzeczywiście na murawie pojawili się tylko sędziowie oraz piłkarze Śląska. Mówi się w kuluarach, iż mocny wpływ na decyzję klubu o niewpuszczaniu na stadion fanów Wisły mieli kibice Śląska. W programie To jest Sport.pl Jakub Kosecki przyznał, iż w tej chwili wpływ kibiców na poszczególne kluby jest za duży. Na wszystko trzeba też jednak patrzeć z drugiej perspektywy.


- Nie powinno się wszystkich wkładać do jednego worka. To jest krzywdzące. Można znaleźć mnóstwo kibiców, którzy jeżdżą za swoją drużyną i zależy im na wyniku. Niestety są też osoby, które nie potrafią uszanować cywilizacji - powiedział Kosecki.
- Kibice Wisły Kraków nie zostali wpuszczeni na wiele stadionów, ale teraz mamy konflikt ze Śląskiem Wrocław. Fani obu zespołów mają "kosę" między sobą, choć jeszcze kilka lat temu była zgoda - dodał.
Kosecki ocenił decyzję Królewskiego. "Różne nieprzyjemne konsekwencje"
Decyzje o ewentualnych karach zapadną na czwartkowym posiedzeniu Komisji Dyscyplinarnej PZPN. Królewski w programie "Pogadajmy o piłce" na kanale Meczyki.pl nie zakłada najgorszego scenariusza.


- Nie dopuszczamy do siebie myśli, iż przegramy walkowerem. Mamy w tym temacie swoje opinie prawne. jeżeli do tego dojdzie, będzie to skandal na cały świat - powiedział Królewski.
Kosecki jest natomiast zdziwiony tak radykalnym podejściem właściciela Wisły do całej sprawy. W przypadku walkowera "Biała Gwiazda" może mocno stracić na decyzji Królewskiego.
- Walczysz o powrót do Ekstraklasy i zaraz może zabraknąć ci trzech punktów, by awansować. Różne nieprzyjemne konsekwencje mogą cię spotkać, a to jednak jest klub - skwitował Kosecki.
Wisła Kraków prowadzi w Betclic I lidze z dorobkiem 49 punktów. Ma osiem "oczek" przewagi nad drugim Chrobrym Głogów. W poniedziałek na sześć punktów do drużyny Mariusza Jopa może zbliżyć się Polonia Warszawa, która zagra z ŁKS-em Łódź.
Idź do oryginalnego materiału