Kosecki mówi wprost: "Bardzo źle się czuję z tym, co mówiłem tydzień temu"

3 tygodni temu
Jakub Kosecki w zeszłym tygodniu wywołał awanturę w studiu programu "To jest Sport.pl", komentując groźby kibiców Legii kierowane do piłkarzy stołecznego klubu. Niedawne skandaliczne wydarzenia, między innymi w Radomiu, wpłynęły na jego opinię. - Bardzo źle się czuję z tym, co mówiłem tydzień temu. Jest mi po prostu głupio - powiedział w najnowszym odcinku, wycofując się ze swoich słów.
W zeszłotygodniowym programie "To jest Sport.pl" Jakub Kosecki sprawił, iż zawrzało. Były reprezentant Polski, który w swojej karierze grał między innymi w Legii Warszawa czy Śląsku Wrocław, jasno stwierdził, co sądzi na temat skandalicznych przyśpiewek kibiców stołecznego klubu. - A jak spadniemy, to wszystkich was zaj****my - zaintonowali chociażby po mecz z Arką Gdynia.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio


- Jakbym ja na 20 spotkań wygrał cztery mecze, to bym jeszcze na kolanach podszedł do kibiców pod te kraty i bym powiedział: "Dziękuję, iż nam nie wp*********ście" - stwierdził Kosecki, komentując sytuację. Wywiązała się gorąca dyskusja, w której Piotr Żelazny z TVP Sport oraz dziennikarz Sport.pl Dawid Szymczak wyliczali kolejne przykłady kibicowskiej agresji względem piłkarzy.


Jakub Kosecki posypuje głowę popiołem
Niedawne wydarzenia w Radomiu, gdzie butelką rzuconą z trybun trafiony został dyrektor marketingu i komunikacji Korony, a zaatakowany przez kibica został piłkarz kieleckiego klubu, wpłynęły na zmianę zdania Koseckiego. - Tydzień temu w programie wypowiadałem się na temat przyśpiewek kibiców Legii. Wypowiadałem to, co wypowiadałem odnośnie do tej afery, to jak ja podchodziłem do takich sytuacji. Ja się nigdy nie czułem zagrożony - zaczął Kosecki.
Zobacz też: Włoch podsumował wizytę w Białymstoku. "Nigdy"
- Nigdy nic złego mi się nie stało, więc ja na to zawsze przymykałem oko. Podchodziłem do tego w sposób lekceważący. Pokrzyczą, pokrzyczą, a nic nie zrobią. Kurde, tydzień minął. I taka patola się dzieje na trybunach... Wspominasz o meczu koszykówki czy o Radomiaku... Posypuję głowę popiołem. Piotrek, miałeś rację. Zgadzam się w stu procentach - Kosecki przyznał, iż do tej pory nie uważał kibicowskiej agresji za znaczący problem.


Jakub Kosecki: "Źle się z tym czuję"
- Uważałem, iż jest to coś niewinnego, iż mogą sobie pośpiewać. Okej, pośpiewaj sobie. Na takich ludzi powinny być nakładane kary, zakazy stadionowe, jak rzucisz butelką, albo wejdziesz na boisko, będziesz się przepychał czy bił, albo mówił "weźcie się powieście"... - nawiązywał do kolejnych kibicowskich skandali.
Były piłkarz jeszcze raz podkreślił, iż nieodpowiednio podszedł do gróźb od kibiców Legii - Szczerze? Bardzo się źle czuję z tym, co mówiłem tydzień temu. Jest mi po prostu głupio, bo odbierałem to jako niewinne przyśpiewki zdenerwowanych kibiców największego, najbardziej znanego klubu w Polsce - zakończył Jakub Kosecki.


Legia Warszawa nie wygrała w Ekstraklasie od 28 września ubiegłego roku i meczu z Pogonią Szczecin. Od tego czasu trwa seria dwunastu ligowych spotkań bez zwycięstwa. Okazję na jej przełamanie stołeczna drużyna będzie mieć w sobotę o godzinie 20:30. Przy Łazienkowskiej 3 zmierzy się z Wisłą Płock. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału