Bastian Schweinsteiger i Ana Ivanović byli parą od 2014 roku. Nie było dnia, by brukowce nie rozpisywały się o ich związku, a później, od 12 lipca 2016 roku, o ich małżeństwie. Popularny piłkarz, reprezentant kraju i jedna z najlepszych tenisistek na świecie byli łakomym kąskiem dla paparazzich. Oni jednak nie szukali skandali, w oczach milionów kibiców byli zwykłą, choć bardziej popularną parą.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki: Wracałem do Ekstraklasy i zanim zawiązałem sznurówkę, już naderwałem ścięgno
Wszystko zmieniło się w ubiegłym roku. Prawnik Ivanović w lipcu potwierdził, iż para jest w separacji, a cztery miesiące później do Sądu Rejonowego z Monachium wpłynął pozew o rozwód. Powodem rozpadu małżeństwa miała być zdrada, jakiej dopuścić się miał były reprezentant Niemiec. Jednocześnie w Palma de Mallorca, gdzie mieszka w tej chwili Serbka, ruszyła sprawa o ustalenie alimentów na trzech synów - Lucę (8 lat), Leona (5 lat) i Theo (2 lata).
Takie alimenty płaci Schweinsteiger
Do szczegółów sprawy dotarł magazyn "Bunte". Według dziennikarzy sąd uwzględnił wysokie przychody Schweinsteigera i wydał postanowienie, na mocy którego Bastian Schweinsteiger płaci po 15 tysięcy euro miesięcznie na każde dziecko. To w sumie daje 45 tysięcy miesięcznie, a rocznie ponad pół miliona euro! Niemiec nie odwołał się od wyroku.
To nie wszystko. W toku sprawy ustalono, iż para wydawała 6-7 tysięcy euro na samo jedzenie. Każdy z synów ma osobną nianię, a Ana Ivanović na Majorce musi opłacać jeszcze m.in. ogrodnika, kucharza i dwie sprzątaczki.
Rozwód będzie polubowny?
Magazyn "Bunte" zastanawia się ponadto, czy wyrok w sprawie rozwodowej zapadnie z orzekaniem o winie, czy bez tego. Z dokumentów, do których mieli dotrzeć dziennikarze, wynika, iż Schweinsteiger miał kochankę, co ostatecznie podzieliło parę.
"Takie szczegóły są prawnie nieistotne dla postępowania alimentacyjnego, ale czasami są celowo wykorzystywane przez prawników do wywierania presji moralnej na stronę przeciwną" - podsumowuje "Bunte".

2 godzin temu












