Koniec konfliktu w Pogoni? Padły noworoczne życzenia

11 godzin temu

W pewnym momencie wydawało się, iż rozmowy Alexa Haditaghiego z Kamilem Grosickim, dotyczące przedłużenia kończącego się kontraktu kapitana Pogoni nie mają szans na pozytywny finał. To za sprawą publicznego konfliktu, jaki rozpętał się w mediach. Być może punktem zwrotnym okaże się rozpoczęcie nowego roku, co pozwoli na złagodzenie bojowych nastrojów.

Stukrotny reprezentant Polski za pośrednictwem mediów społecznościowych podzielił się zdjęciem z sylwestrowej imprezy w Zakopanem, na której bawił się wraz z Jackiem Góralskim czy Radosławem Majdanem. Grosicki napisał: „Szczęśliwego nowego roku 2026. Na co w komentarzu pod tym wpisem odpowiedział właściciel Pogoni, Alex Haditaghi: „Szczęśliwego Nowego Roku dla ciebie i twojej rodziny Kapitanie!”. Piłkarz Portowców odpowiedział tylko emotikonami serduszek w barwach klubu.

Wyświetl ten post na Instagramie

Grosicki dojdzie do zgody z Alexem Haditaghim? Wagą pozostanie na dłużej w Pogoni

Media od dłuższego czasu informowały o wolno toczących się negocjacjach, dotyczących przedłużenia kontraktu Kamila Grosickiego z Pogonią, który wygasa na koniec czerwca bieżącego roku. Niezadowolony z wypływania do opinii publicznej szczegółów zakulisowych rozmów był Alex Haditaghi. Właściciel klubu postanowił uciąć wszelkie plotki i samodzielnie przedstawił, jak wygląda sytuacja.

– Nie podoba mi się, iż Kamil, jego agenci, przyjaciele i ludzie z jego otoczenia prowadzą negocjacje na forum publicznym. Nie podoba mi się, iż prywatne rozmowy i spotkania są ujawniane. Koniec i kropka. Swój obecny kontrakt Kamil podpisał prawie dwa i pół roku temu, jako 34-latek, z wynagrodzeniem na poziomie 160 tysięcy miesięcznie. Dzisiaj jest znacznie starszy, po wygaśnięciu obecnej umowy będzie miał 38 lat. Prosi o nowy, dwuletni kontrakt, który będzie obowiązywał do jego czterdziestki, ze znaczącą podwyżką zarobków do 250 tysięcy złotych miesięcznie. Plus dwa miliony złotych bonusu za podpis. To w sumie około ośmiu milionów złotych na przestrzeni dwóch lat. Nie zgadzam się na te warunki – napisał Haditaghi.

Dodał, iż jego ofertą było utrzymanie pensji 38-latka na tym samym poziomie, jak dotychczas oraz przedłużenie umowy tylko na następny sezon z opcją kolejnej prolongaty przy rozegraniu przez Grosickiego przynajmniej 30 minut w 75% wszystkich meczów przyszłych rozgrywek.

Oliwy do ognia w Wigilię postanowił dolać sam piłkarz, który odniósł się do wpisu opublikowanego kilka dni wcześniej przez właściciela Pogoni.

– Drodzy kibice, wiele ostatnio dzieje się w przedmiocie mojego kontraktu z klubem. W mediach pojawiły się informacje podane przez kierownictwo klubu – informacje które w mojej ocenie nigdy nie powinny wyjść poza klubowe gabinety, a przynajmniej nie w taki sposób. Nie można już tego cofnąć. To co się wydarzyło w sposób głęboki dotknęło nie tylko mnie, ale także moich najbliższych Wiecie jaki jest Kamil Grosicki – to dla Waszego uznania codziennie oddaję temu Klubowi serce, cząstkę siebie. Dlatego też nie uważam za adekwatne podejmowania niejasnych działań, których celem jest zmiana mojego wizerunku – wizerunku, na który ciężko pracowałem przez całą swoją karierę – przekazał kapitan Portowców.

Być może po chwilowej burzy wyjdzie słońce i Haditaghi z Grosickim dojdą do porozumienia. jeżeli nie to 38-latek jako wolny agent będzie mógł przejść do nowego zespołu po zakończeniu sezonu, a już teraz może formalnie negocjować warunki dołączenia do innego klubu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Papszun kompletuje sztab. Weźmie eksperta z telewizji

  • Widzew pożegna niewypał. Ma trafić do Francji

  • Trening noworoczny Cracovii musi być! Gola strzelił… sędzia

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału