Stelmet Falubaz Zielona Góra w tym roku nie radzi sobie tak, jak można było się spodziewać. Zielonogórzanie zajmują bowiem przedostatnie miejsce w PGE Ekstralidze, co jest wynikiem zdecydowanie poniżej oczekiwań. W mieście natomiast atmosfera jest naprawdę napięta. Biznesmen odpowiedział na słowa prezydenta, które dotyczyły wniosku o dodatkową dotację dla klubu żużlowego.
Jakiś czas temu media obiegła informacja, iż Falubaz wystosował wniosek o dodatkowe dwa miliony złotych. W tym roku dostali oni już pieniądze od miasta, a lokalne władze zasiliły klub żużlowy trzema milionami złotych. Prezydent Zielonej Góry komentując tę sprawę, odniósł się również do postulatu, według którego właściciel Stelmetu miałby wykupić pakiet akcji klubu należący do miasta. Pabierowski przekazał, iż oczekuje, iż zostanie to zrealizowane.
13 lipca portal wzielonej.pl poinformował, jaka była odpowiedź Stanisława Bieńkowskiego. Biznesmen skierował do Prezydenta przedsądowe wezwanie, w którym odniósł się on do słów Marcina Pabierowskiego, oskarżając go między innymi o manipulacje.
Konflikt, który pojawił się w Zielonej Górze, dotyczy „Porozumienia na rzecz rozwoju sportu żużlowego w Zielonej Górze”, które zostało podpisane 21 lutego 2025 roku. Stanisław Bieńkowski odniósł się do słów prezydenta o nie wywiązaniu się z postulatu – Z ogromnym oburzeniem, rozczarowaniem i poczuciem osobistej krzywdy przyjmuję fakt, iż w przestrzeni publicznej przedstawia Pan moją osobę jako podmiot, który miał rzekomo nie wywiązać się z ustaleń dotyczących finansowania ZKŻ SSA oraz Porozumienia z dnia 21 lutego 2025 r. Tego rodzaju przekaz jest dla mnie nie tylko krzywdzący, ale przede wszystkim nieprawdziwy, ponieważ pomija całokształt rozmów, ustaleń, okoliczności faktycznych, działań i zaniechań po stronie Miasta Zielona Góra – czytamy we fragmencie pisma opublikowanym przez portal wzielonej.pl.
Na zarzuty Pabierowskiego Bieńkowski postanowił odpowiedzieć, cytując konkretne fragmenty zawartej umowy – Zgodnie z § 4 ust. 4 Porozumienia wyraziłem zainteresowanie nabyciem akcji (…) Jednocześnie § 4 ust. 6 Porozumienia jednoznacznie stanowi, że: ‘niniejsze porozumienie nie stanowi przedwstępnej umowy zbycia akcji w kapitale zakładowym ZKŻ stanowiących własność Miasta’. Z powyższego wynika wprost, iż Porozumienie nie tworzyło po mojej stronie bezwarunkowego obowiązku nabycia akcji Miasta Zielona Góra. Była to deklaracja zainteresowania, a nie umowa sprzedaży – napisano.
W dokumencie od Stanisława Bieńkowskiego pojawiło się również oskarżenie o przerzucenie realnego finansowania klubu na stronę biznesmena. – W samym 2025 r. przekazałem do ZKŻ SSA 6 150 000 zł brutto. Kwota ta pokazuje rzeczywistą skalę mojego zaangażowania. (…) Przeciwnie, to ja w praktyce przejąłem na siebie ciężar finansowania działalności Klubu i moje zaangażowanie było nadzwyczajne, podczas gdy Miasto Zielona Góra (jako niemal równorzędny akcjonariusz) oraz firma DOWHAN uchylały się od faktycznej odpowiedzialności finansowej, a następnie zaczęły kreować w opinii publicznej obraz, jakobym to ja nie wykonał przyjętych ustaleń – czytamy dalej w opublikowanych fragmentach.
Jak możemy się dowiedzieć, Stanisław Bieńkowski zdradził również kulisy negocjacji, które miały miejsce 2025 roku. Miliarder był chętny na dołożenie kolejnych dwóch milionów złotych, jednak warunkiem była dotacja w wysokości sześciu milionów złotych ze strony Miasta. Przedstawiciele lokalnych władz odmówili.
Biznesmen postawił sprawę jasno i wezwał prezydenta Marcina Pabierowskiego do zaprzestania szkalowania jego dobrego imienia, sprosotwania swoich wypowiedzi, a także oficjalnych przeprosin w mediach. Dostał on pięć dni na reakcjęi zagroził, iż w przeciwnym razie Stanisław Bieńkowski upubliczni całą dokumentację i korespondencję.















![Kapitalizm w socjalizmie - "Bajtek" 85/1 [HISTORIA KOMPUTERÓW 69]](https://i1.ytimg.com/vi/W5BfDiojfsw/maxresdefault.jpg)

