Gino Lettieri wrócił do świadomości polskich kibiców w październiku ubiegłego roku. Włoski szkoleniowiec objął pierwszoligową Wieczystą Kraków. Na tym stanowisku wytrwał jednak niecały miesiąc - w trzech meczach pod jego wodzą małopolski klub zdobył tylko jeden punkt i stracił aż dziewięć goli. Gwoździem do trumny była porażka 2:3 z Miedzią Legnica, po której poinformowano o rozstaniu z Lettierim.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Absurdalna pomyłka Chińczyków. Czyje osiągnięcia przypisali Lettieriemu?
Teraz trener, który od listopada pozostawał bezrobotny, wrócił na karuzelę trenerską. Kolejnym wyzwaniem w jego karierze będzie powrót do chińskiej ekstraklasy ze spadkowiczem, drużyną Meizhou Hakka, o czym klub poinformował w poniedziałek 26 stycznia. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż kompletnie pogmatwano osiągnięcia Lettierego, którego pomylono najpewniej z Markiem Papszunem.
- Chińczycy napisali, iż Włoch pracował w latach 2017-2019 w Rakowie Częstochowa, z którym wygrał Puchar Polski i awansował do Ligi Europy - czytamy na profilu Piłkarskie Państwo Środka na portalu X.
Z tym iż pomyłek jest więcej, niż mogłoby się wydawać. Po pierwsze - i najbardziej oczywiste - Lettieri w latach 2017-2019 był trenerem Korony Kielce. Raków z kolei pierwszy Puchar Polski zgarnął w okresie 2021/22. W okresie wymienionym przez Meizhou Hakka, krajowe trofeum w Polsce padało łupem Arki Gdynia, Legii Warszawa i Lechii Gdańsk. No i kwestia awansu do Ligi Europy z "Medalikami" - uczynił to Dawid Szwarga, a nie Papszun - i to w kampanii 23/24. Prawdziwe pomieszanie z poplątaniem.
Sezon chińskiej CSL zakończył się w listopadzie ubiegłego roku. Nowy klub Lettierego zajął przedostatnie, 15. miejsce i pożegnał się z elitą. Gorzej prezentowali się jedynie piłkarze FC Changchun Yatai.
Zobacz też: Znany Włoch ogłosił ws. Zielińskiego. "Tego wcześniej nie widzieliśmy"

2 godzin temu














