Lindsey Vonn miała powalczyć o drugi złoty medal olimpijski w zjeździe. Pierwszy z nich wywalczyła 16 lat temu w Vancouver. W międzyczasie zakończyła sportową karierę (2019), spróbowała swoich sił na torach wyścigowych F1 i po pięciu latach zdecydowała się na powrót do narciarstwa alpejskiego.
REKLAMA
Zobacz wideo Lindsey Vonn zachowała się nieodpowiedzialnie? Tajner: o ile to prawda, to jest wyłączona na amen
Wszystko szło dobrze, ale 30 stycznia podczas zawodów Pucharu Świata w Crans-Montanie zaliczyła upadek i zerwała więzadła krzyżowe w lewym kolanie. To w większości przypadków oznacza długą przerwę, a już na pewno zakaz startów. Ale nie dla niej. Amerykanka na konferencji prasowej ogłosiła, iż wystąpi w rywalizacji olimpijskiej w Cortinie d'Ampezzo pomimo groźnej kontuzji. W jednym z treningów była trzecia, wprawiając w osłupienie ekspertów, koleżanki z tras i kibiców. A przynajmniej część kibiców, bo wielu było takich, którzy krytykowali ją za nadmierne ryzyko i stawianie krążka ponad swoje zdrowie.
Wypadek Vonn na ZIO 2026. Potrzebne były dwie operacje
Ci wszyscy dostali w niedzielę kolejny argument. 41-letnia alpejka po 13 sekundach rywalizacji zbyt ciasno weszła w jedną z bramek, zahaczyła o nią ramieniem, co doprowadziło do bardzo groźnego upadku. Zawodniczka krzyczała z bólu, zanim zjawiły sie przy niej służby medyczne. Potrzebny był śmiegłowiec, by przetransportować ją do szpitala. Tam przeszła operację złamanej lewej nogi, a później kolejny zabieg mający na celu zapobiegnięcie zakrzepom.
Po wypadku nie brakowało głosów, iż nie doszłoby do tego, gdyby nie nieodpowiedzialność doświadczonej reprezentantki Stanów Zjednoczonych. Na takie stawianie sprawy nie godzi się specjalistka od narciarstwa szybkiego, Keely Cashman.
Koleżanka broni Lindsey Vonn
- Uderzenie barkiem w bramkę wykręca ciało. To nie ma nic wspólnego z jej więzadłem krzyżowym przednim, ani z jej kolanem. Wiele osób to wyśmiewa, a wiele osób nie wie, co się dzieje - mówiła Cashman w rozmowie z "USA Today", dodając, iż ludzie są ignorantami, skoro wypowiadają się na tematy, o których nie mają pojęcia.
- Wiele osób ma mnóstwo opinii na temat tego, co wydarzyło się wczoraj, i większość z nich jest w błedzie. Mam nadzieję, iż ludzie zachowają swoje opinie dla siebie, po prostu ją wesprą i zrozumieją, iż to jej życie i iż zrobi, co zechce, a was to nie dotyczy - podkreśliła.
ZOBACZ TAKŻE: Lindsey Vonn przemówiła po katastrofie! Podziękowała temu człowiekowi
Lindsey Vonn jest jedną z legend narciarstwa alpejskiego. W sumie 83 razy wygrywała zawody Pucharu Świata, co daje jej 3. miejsce w klasyfikacji wszech czasów bez podziału na płeć. Więcej razy triumfowali tylko jej rodaczka Mikaela Shiffrin (106) oraz Szwed Ingemar Stenmark (86).

1 godzina temu







