Kolejny zawodnik UFC sfrustrowany decyzjami organizacji. „Czuję, iż na to zasługuje”

4 godzin temu


Już w najbliższą sobotę do Anglii, a dokładnie Londynu wraca największa organizacja na świecie. Nathaniel Wood to kolejny zawodnik amerykańskiego giganta, który nie ukrywa swojego rozczarowania działaniami UFC.

Trzeba przyznać, iż w ostatnim czasie coraz więcej podobnych głosów. Już paru zawodników UFC przyznało, iż nie rozumie podejmowanych decyzji przez największą organizację na świecie.

W main evencie sobotniej gali poznamy najprawdopodobniej kolejnego pretendenta do tytułu wagi piórkowej, który dzierży Alexander Volkanovski. W klatce spotka się dwóch zawodników z nieskazitelnym rekordem. Movsar Evloev zmierzy się z Lerone Murphym.

W tak zwanym co-main evencie przed własną publicznością wystąpi Luke Riley, którego walki należą do emocjonujących. Warto przypomnieć, iż w głównej karcie pojawi się nasz reprezentant Iwo Baraniewski. Polak stoczy drugi pojedynek w UFC, a przeciwnikiem jego tym razem będzie przechodzący z wagi ciężkiej do półciężkiej – Austen Lane.

ZOBACZ TAKŻE: Mistrz FEN nie planuje wracać do polskiej organizacji. Mówi o zwakowaniu pasa

Wood sfrustrowany sytuacją

Nathaniel Wood, który już w sobotę stoczy swój następny pojedynek w największej organizacji na świecie – nie ukrywa, iż jest sfrustrowany.

Brytyjczyk podczas medialnych obowiązków wyznał, iż walka z zawodnikiem spoza rankingu – nie jest opcją, na którą liczył i czekał.

To frustrujące. Wolałbym rywala z TOP 10 albo TOP 15, bo czuję, iż na to zasługuję. Nie jestem matchmakerem. Dostałem nazwisko i jeżeli chcę walczyć w Londynie, to muszę je zaakceptować. Staram się na to nie patrzeć za bardzo i skupiać się na tym, co mogę kontrolować (…) Szczerze mówiąc, chyba muszę częściej kończyć walki. Możesz dawać świetne występy przez trzy rundy, ale jeżeli nie ma finiszu, to nie zawsze przekłada się to na ranking. Rozumiem, iż dla widowiska ludzie chcą nokautów i poddań. Dla mnie dobra walka na pełnym dystansie to coś, z czego jestem dumny, ale wiem, iż to może nie wystarczyć.

Wood w sobotę zmierzy się z byłym podwójnym mistrzem organizacji Oktagon – Losene Keitą. Zawodnik z Belgii miał zadebiutować szybciej w starciu z dużym nazwiskiem jakim niewątpliwie jest Patricio Pitbull. Keita jednak ”nie popisał się” i z powodu nie zrobienia wagi jego walka z Brazylijczykiem nie doszła do skutku.

Anglik w UFC odnotował dziesięć zwycięstw i trzy porażki. Wood aktualnie może pochwalić się serią trzech zwycięstw z rzędu. Nathaniel pewną jednogłośną decyzją sędziów pokonywał na numerowanych galach Daniela Pinede i Jose Delgado. Było też zwycięstwo z Francuzem – Morganem Charriere.

Idź do oryginalnego materiału