Kolejny zawodnik odchodzi z ROW-u Rybnik. Emocjonalny wpis

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Kacper Tkocz po latach spędzonych przy ul. Gliwickiej oficjalnie kończy swój rozdział w barwach INNPRO ROW-u Rybnik. Młodzieżowiec postanowił pożegnać się z klubem oraz kibicami za pośrednictwem mediów społecznościowych, dziękując za wspólny czas spędzony na torach.

Emocjonalne rozstanie z macierzystym klubem

21-letni wychowanek rybnickiego klubu był związany z drużyną nieprzerwanie od 2021 roku. Przez ten czas zbierał bezcenne szlify na zapleczu PGE Ekstraligi, na najwyższym szczeblu rozgrywkowym oraz w rozgrywkach U-24 Ekstraligi. Łącznie w barwach „Rekinów” wyjechał do taśmy w 99 meczach ligowych, zdobywając w nich 194 punkty z bonusami. Sam zawodnik nie ukrywa, iż rozstanie z rodzinnym owalem wiąże się z ogromnymi emocjami.

– Nadszedł moment, żeby powiedzieć „do zobaczenia” Innpro ROW Rybnik, kibicom i wszystkim osobom, które spotkałem tutaj na swojej drodze. Jestem bardzo wdzięczny za czas spędzony w tym klubie – za wspólne emocje, zwycięstwa, trudniejsze chwile i momenty, które na długo zostaną w mojej pamięci. To dla mnie ważne, iż mogłem być częścią Innpro ROW Rybnik – napisał Tkocz w swoim oświadczeniu.

Słowa wdzięczności w stronę trybun i działaczy

Wychowanek rybnickiego owalu skierował również ciepłe słowa do fanów czarnego sportu, którzy regularnie wspierali go z wysokości trybun. Wsparcie kibiców wielokrotnie dodawało mu otuchy w trudniejszych momentach na torze.

– Szczególne podziękowania kieruję do kibiców. Wasz doping, wiara i obecność na każdym kroku dawały mi ogromną motywację. Czułem Wasze wsparcie zarówno w dobrych momentach, jak i wtedy, gdy nie wszystko układało się po naszej myśli. To właśnie dzięki Wam chciało się walczyć do końca i dawać z siebie jeszcze więcej charakteru rekina. Dziękuję także wszystkim osobom związanym z klubem – tym, z którymi pracowałem, rozmawiałem, śmiałem się i dzieliłem codziennością. Zabieram ze sobą nie tylko cenne doświadczenie, ale również wiele pięknych wspomnień i znajomości, które przerodziły się w prawdziwe przyjaźnie. Zaufanie, którym mnie obdarzyliście, znaczy dla mnie naprawdę wiele – podkreśla zawodnik.

Żużlowy rodowód i nowy rozdział w karierze seniora

Kacper Tkocz to reprezentant znanej żużlowej rodziny – na torach w przeszłości ścigali się również jego wujkowie: Andrzej, Jan oraz Stanisław Tkoczowie. Ostatni rok w roli juniora zamknął ze średnią na poziomie 0,962 pkt/bieg. Przed nim najważniejszy i zarazem najtrudniejszy sprawdzian w karierze, czyli wejście w wiek seniora. Od jakiegoś czasu w środowisku głośno mówiło się o tym, iż jego nowym przystankiem w karierze może zostać OK Kolejarz Opole. Choć rybnicki etap dobiega końca, sam żużlowiec daje do zrozumienia, iż taśma na stadionie przy Gliwickiej nie poszła dla niego w górę po raz ostatni.

– Choć dziś kończy się pewien etap, wierzę, iż to nie jest pożegnanie na zawsze. Mam nadzieję, iż jeszcze nie raz spotkamy się na innych torach, podczas zawodów albo ponownie w rybnickich barwach. Dziękuję Rybnik – podsumował wychowanek.

Idź do oryginalnego materiału