
Mamed Khalidov może być bohaterem kolejnego turnieju w KSW. Ulubieniec fanów organizacji niebawem stanie przed szansą na odzyskanie tytułu?
Kategoria średnia KSW znajduje się dziś w punkcie przejściowym, w którym sportowe ambicje mieszają się z niezadowoleniem. Czterech zawodników: Paweł Pawlak, Piotr Kuberski, Mamed Khalidov oraz Michał Michalski – to właśnie oni aktualnie wyznaczają kierunek, w jakim ta dywizja może podążyć w najbliższych miesiącach.
Paweł Pawlak pozostaje mistrzem, jednak jego pozycja nie jest tak stabilna, jak wskazywałby sam pas. Dłuższa przerwa od startów i kwestie zdrowotne sprawiły, iż dywizja zaczęła się „rozjeżdżać”. Świadczy o tym obecność tymczasowego mistrza dywizji, który nie dość, iż ów pas zdobył to jeszcze zdążył go choćby obronić. Pawlak mimo wszystko wciąż jest numerem jeden, ale presja na jego długo wyczekiwane starcie z Piotrem Kuberskim rośnie.
Jednym z tych, którzy najmocniej pukają do drzwi mistrzowskich, jest właśnie „Qbear”. Reprezentant „Ankosu” konsekwentnie budował swoją pozycję i dziś jest naturalnym pretendentem. Fizyczność, agresywny styl i przede wszystkim status tymczasowego czempiona sprawiają, iż Kuberski jawi się jako pretendent numer 1 w kategorii do 84 kilogramów.
ZOBACZ TAKŻE: Michał Cieślak jakiego nie znacie. O byciu mężem, ojcem i rodzinnych wartościach
Osobnym rozdziałem pozostaje Mamed Khalidov, który również znajduje się w centrum zamieszania. Legenda KSW nie musi niczego udowadniać, ale wciąż ma ogromny wpływ na układ sił. Jego możliwy powrót, o którym się mówi coraz więcej, natychmiast zmieniłby hierarchię i skupił gigantyczną uwagę kibiców. Jego legenda jest na tyle wielka, iż mogłaby zepchnąć Kuberskiego na dalszy tor, co byłoby niewątpliwym absurdem, patrząc na wszystko z punktu sportowego. Pod kątem biznesowym miałoby to jednak sporo sensu.
Cicho, ale bardzo skutecznie swoją pozycję wzmacnia jeszcze Michał Michalski. Seria zwycięstw i stabilna forma czynią z niego zawodnika, którego nie da się dłużej pomijać w rozmowach o ścisłej czołówce. To kandydat do eliminatora, a być może choćby do bezpośredniej walki o pas, o którym nie jest jednak bardzo głośno. Podopieczny Artura Gwoździa nie jest legendą federacji, jak Mamed, ani nie posiada złotego pasa, jak Kuberski – mimo to konsekwentnie zbliża się do mistrzowskiej konfrontacji, której brak zdążył go już sfrustrować.
Mamed Khalidov i kolejny turniej w KSW?
Od wielu miesięcy wiadomym jest, iż ktoś będzie niezadowolonym i na tę chwilę nimi są – Kuberski oraz Michalski. Teraz jednak okazuje się, iż być może KSW dokona czegoś niemożliwego, a mianowicie rozwiąże problem w sposób, który sprawi, iż każdy – w tym kibice – powinni być ukontentowani.
Otóż do czynienia mamy z pewną sytuacją, która jest de facto analogiczna do tej sprzed dwóch lat. Możliwe, iż szykuje się nam turniej w limicie kat. średniej właśnie z udziałem bohaterów tego artykułu.
ZOBACZ TAKŻE: Jan Błachowicz chętny na walkę z Karolem Nawrockim. „Jestem gotów”
Otóż federacja KSW opublikowała ostatnio kolaż stworzony ze zdjęć czołowych wojowników dywizji do 84 kilogramów, dopisując:
Co się dzieje na szczycie wagi średniej?
– zapytała się organizacja KSW w swoich social mediach.
Fani od razu doszli do wniosku, iż na rzeczy musi być coś potężnego. Zdaje się, iż jest to dobry trop – z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia przed galą KSW: Epic, w trakcie której odbył się turniej o tron dywizji półciężkiej, którego triumfatorem okazał się być Rafał Haratyk.
Sporo się mówi o tym, iż w tym roku ma odbyć się druga gala z cyklu „Epic” i niewykluczone, iż to właśnie w ramach tego wydarzenia miejsce będzie miał potencjalny turniej z udziałem dwóch aktualnych i jednego byłego mistrza federacji. Z całą pewnością byłby to bardzo interesujący zabieg, który prawdopodobnie zadowoliłby każdego i to pomimo tego, iż początkowo nie wydawało się to być możliwe.

2 godzin temu
















