W latach 2000-23 Klubowe Mistrzostwa Świata (KMŚ) były mało znaczącym turniejem dla najlepszych drużyn z siedmiu kontynentów. Ubiegłoroczną edycję w Stanach Zjednoczonych wygrała Chelsea, a do rywalizacji przystąpiły 32 ekipy. Teraz UEFA miała dać zielone światło do dalszego rozwoju KMŚ.
REKLAMA
Zobacz wideo "Dla Tomasiaka te zawody będą trudniejsze niż igrzyska"
Większe KMŚ to "oznaka ocieplenia relacji Infantino z Ceferinem"
O kontrowersyjnych planach międzynarodowych działaczy piłkarskich poinformowali dziennikarze brytyjskiego "Guardiana". Według nich, dalsze rozszerzenie formatu Klubowych Mistrzostw Świata do 48 drużyn sugeruje polepszenie relacji między szefem FIFA Giannim Infantino a przewodniczącym UEFA Aleksandrem Ceferinem.
"Europejski organ zarządzający piłką nożną wcześniej sprzeciwiał się planom rozbudowy turnieju, obawiając się, iż większy format może zagrozić statusowi Ligi Mistrzów. w tej chwili jednak UEFA jest skłonna poprzeć FIFA w zamian za gwarancję, iż rozgrywki nie będą odbywać się w cyklu dwuletnim" - czytamy w "The Guardian".
Za KMŚ, odbywającymi się co 2 lata optował Real Madryt. Pomysł "Królewskich" został jednak odrzucony przez Ceferina oraz przedstawicieli najważniejszych lig w Europie. Madrytczycy po 5-letniej batalii wycofali się także z forsowania propozycji stworzenia Superligi. Teraz poznajemy kulisy polityki na szczytach światowej piłki nożnej.
Infantino już w październiku ubiegłego roku w Rzymie zasugerował powiększenie formatu Klubowych Mistrzostw Świata. Tak, aby turniej ten był "lepszy i miał większy wpływ". Na przeszkodzie stanęło wówczas weto ze strony UEFA.
Dziś jednak europejska centrala jest skłonna do ustąpienia, choć "część osób w UEFA przez cały czas obawia się, iż ogromne nagrody finansowe w KMŚ wpłyną destabilizująco na europejską piłkę", to jednak "rozszerzenie do 48 klubów jest postrzegane jako mniejsze zło niż organizowanie turnieju co dwa lata" - informuje "Guardian". Co stało za zmianą decyzji Ceferina i spółki? Powody nie są zaskakujące.
Po pierwsze, "europejskie kluby byłyby głównymi beneficjentami zmian - liczba miejsc dla drużyn z UEFA prawdopodobnie wzrosłaby z 12 do 16 w 2029 roku", a co za tym idzie, potencjalnie większe pieniądze mogłyby trafić na konto największych klubów z Europy.
Po drugie zaś, jako iż "Ceferin i Infantino prawdopodobnie będą ubiegać się o reelekcję na czwartą kadencję w przyszłym roku, źródła bliskie obu panom wskazują, iż okres spokoju leży w interesie ich obu".
"The Guardian" sugeruje, iż pierwsze 48-zespołowe Klubowe Mistrzostwa Świata miałyby odbyć się w 2029 roku na boiskach Hiszpanii i Maroka. A więc na głównych obiektach w tych krajach, w których rok później zaplanowano kolejny piłkarski mundial. Mistrzostwa świata 2030, poza Hiszpanią i Marokiem, mają zawitać także do Portugalii, Argentyny, Urugwaju i Paragwaju.

2 godzin temu















