Kacper Witrykus fantastycznie rozpoczął sezon 2026. Młodzieżowiec Stelmet Falubazu Zielona Góra zachwycił podczas pierwszego turnieju Zaplecza Kadry Juniorów w Gdańsku, gdzie walczył jak równy z równym przeciwko juniorom m.in. Orlen Oil Motoru Lublin. Ostatecznie w tych zawodach zajął trzecie miejsce z dorobkiem 13 punktów.
Feralny upadek
Wydawało się, iż 16-latek zacznie pukać do podstawowego składu zielonogórskiego klubu, ale wtedy przydarzyła się groźna kontuzja. Pechowy okazał się bieg 15 Turnieju Pożegnalnego Grzegorza Walaska, który padł ofiarą walki Martina Vaculika i Dominika Kubery. Słowak upadł na tor, a młodzieżowiec nie zdołał go ominąć i również zapoznał się z nawierzchnią przy W69.
Skutkiem tego wypadku były poważne. Witrykus doznał złamania kości piszczelowej prawej nogi, a także urazu żeber i obojczyka. To oznaczało, iż udany start sezonu gwałtownie zamienił się w koszmar, a samego juniora czekała dłuższa rozłąka z jazdą na motocyklu żużlowym.
Powrót na tor
W środę, 10 czerwca Stelmet Falubaz Zielona Góra przekazał znakomite wieści. Kacper Witrykus po prawie dwóch miesiącach powrócił na tor i odbył pierwszy trening po powrocie po kontuzji. To oczywiście nie jedyna dobra informacja dla kibiców klubu z grodu Bachusa, ponieważ dzień wcześniej po poważnym urazie również powrócił Damian Ratajczak.
Powroty obu młodzieżowców poszerzy skład drużyny Grzegorza Walaska, która aktualnie jest największym rozczarowaniem tego sezonu PGE Ekstraligi, a z szansami na fazę play-off już się pożegnała. Ratajczak w szczególności poprawi jakość formacji juniorskiej, a także U24.
Natomiast Kacper Witrykus z pewnością otrzyma szansę startów w Ekstralidze U24, gdzie regularnie co wtorek młodzi zawodnicy klubów najlepszej ligi świata mają okazję do jazdy. Kto wie, być może po dobrych występach w tych rozgrywkach dostanie możliwość debiutu w pierwszym zespole.
Kacper Witrykus














