Na 23. kolejkę PKO BP Ekstraklasy zaplanowano kilka arcyciekawych starć. Jednym z nich były piątkowe derby Trójmiasta, w których Arka Gdynia zremisowała 2:2 z Lechią Gdańsk. Nie obyło się bez kontrowersji. W końcówce sędzia nie podyktował ewidentnego rzutu karnego dla Arki. Po meczu oburzeni tym faktem byli trener Dawid Szwarga i Sebastian Kerk. I tak wysoką już temperaturę wokół meczu dzień po jego zakończeniu podniosła dziennikarka serwisu „Lechia.net”, Karolina Jaskulska. Z jej informacji wynika, iż na jednym z treningów Gdańszczan poprzedzających derby pojawił się tajemniczy dron. Skądś to znamy…
Już na pierwszy ogień w 23. kolejce Ekstraklasy dostaliśmy dwa świetne mecze. Rozpoczął Piast, który w końcówce wyjazdowego starcia z Cracovią odrobił straty i wygrał 3:2. Trener Daniel Myśliwiec wybitnie trafił ze zmianami. Później przyszedł czas na derby Trójmiasta, w których Arka objęła już dwubramkowe prowadzenie. Tyle iż w ciągu 10 minut drugiej połowy Lechia odrobiła straty i mieliśmy remis 2:2. Kto wie, jak zakończyłoby się to spotkanie, gdyby nie błędna decyzja sędziego dotycząca niepodyktowania rzutu karnego dla Arki w 75. minucie.
To byłaby sytuacja na 3:2.
#ARKLGD
Ciekawa sytuacja, wywołał mnie @m_prochwicz
Jak to ocenianie? Karny? pic.twitter.com/rpQ9DbTC6P
— Powtórki, kontrowersje i analizy. (@KiQus_) February 27, 2026
Tajemniczy dron na treningu Lechii Gdańsk
Temperatura po zakończeniu meczu była wysoka i nie chodzi tu wcale o pierwsze mocniejsze podrygi wiosny. Dawid Szwarga i Sebastian Kerk krytykowali zespół sędziowski za brak rzutu karnego dla ich drużyny. Gracz Arki mówił:
– Jestem już tym zmęczony. Nie wiem, co sędziowie robią. W Szczecinie po fakcie mówią nam, iż powinna być czerwona kartka dla zawodnika Pogoni. Teraz mówią nam, iż to jest rzut karny. Nie rozumiem. Może lepiej zrezygnujmy z VAR-u, bo to jest niemożliwe, jak to teraz działa
Dzień po meczu oliwy do ognia dolała jeszcze Karolina Jaskulska, dziennikarka portalu „Lechia.net”. Poinformowała ona o obecności tajemniczego drona na jednym z treningów Lechii przed derbowym meczem.
Nie milkną echa derbów.
Docierają do mnie wieści, iż w czwartek podczas treningu Lechii na Traugutta latał… niezidentyfikowany dron.
Potem wylądował za lasem, sztab Lechii nie zdążył „za nim”, ale są podejrzenia iż był to dron rywali #ARKLGD #BetonowyTwitter pic.twitter.com/qQKZAZ9rYu
— Karolina Jaskulska (@k_jaskulska) February 28, 2026
Przypomina się pewna historia z początku trwającego sezonu, kiedy jeden z trenerów Arki podglądał właśnie dzięki drona sparing Motoru Lublin, z którym Gdynianie mierzyli się w pierwszej kolejce. Pracownicy Motoru śledzili uciekającego w głąb lasu drona i przyłapali tam trenera Arki, ale sprzęt zwrócili dopiero po pomeczowej konferencji prasowej.
Broń Boże, nikogo nie oskarżamy, ale w pamięci mamy jeszcze inną podobną sprawę, która dotyczyła sztabu kierowanego przez Dawida Szwargę. Na początku swojej pracy w Legii na niedozwolone nagrywanie swoich treningów skarżył się Goncalo Feio. Było to tuż przed meczem Legii z prowadzonym właśnie przez trenera Szwargę Rakowem Częstochowa.
Aj, ta technologia.
WIĘCEJ O DERBACH TRÓJMIASTA NA WESZŁO:
- Arka grała jak nigdy, skończyła jak zwykle
- Dawid Szwarga ostro: VAR dostosował się do stanu murawy
- Sebastian Kerk ostro o sędziach: Nie wiem, co oni robią
Fot. Newspix.pl

2 godzin temu

















