Kochalski miał wrócić do Polski, ale pojawił się zaskakujący zwrot. Bramkarz zdecydował, gdzie będzie kontynuował grę

15 godzin temu

Ostatnie dni przyniosły sporo spekulacji wokół przyszłości Mateusza Kochalskiego. Bramkarz był poważnie łączony z Widzewem Łódź, jednak wszystko wskazuje na to, iż jego powrót do Ekstraklasy na razie nie dojdzie do skutku. Jak informuje portal Azerisport.com, golkiper miał zgodzić się na przedłużenie kontraktu z Karabachem FK.

Karabach chce zatrzymać kluczowego zawodnika

Kochalski zapracował na zainteresowanie bardzo dobrą postawą w trwającym sezonie. W 20 występach zanotował sześć czystych kont, solidnie prezentował się w Lidze Mistrzów i otrzymał powołanie do reprezentacji Polski. Nic dziwnego, iż jego nazwisko pojawiało się w kontekście mocniejszych lig.

Jeszcze w ubiegłym roku mówiło się choćby o zainteresowaniu ze strony Borussii Dortmund. Ostatnio realnym scenariuszem miał być natomiast transfer do Widzewa. Sam zawodnik był otwarty na powrót do kraju, ale od początku kluczową przeszkodą pozostawało stanowisko klubu z Azerbejdżanu.

Karabach nie chciał rozstawać się z podstawowym bramkarzem w newralgicznym momencie sezonu i wszystko wskazuje na to, iż postawił na kontynuację współpracy.

Umowa do 2028 roku?

Według Azerisport.com Kochalski zaakceptował propozycję nowego kontraktu obowiązującego do 2028 roku. Na ten moment brak jeszcze oficjalnego komunikatu ze strony klubu, ale jeżeli informacje się potwierdzą, temat jego transferu do Ekstraklasy zostanie zamknięty przynajmniej na jakiś czas.

Dla Widzewa oznacza to konieczność szukania innych opcji. Poza argumentem finansowym łódzki klub ma w tej chwili kilka atutów sportowych. Zespół zakończył rundę jesienną na 15. miejscu w tabeli Ekstraklasy, a perspektywa gry w europejskich pucharach w kolejnym sezonie jest mocno ograniczona.

Na dziś wszystko wskazuje więc na to, iż Mateusz Kochalski pozostanie w Azerbejdżanie, a jego powrót do Polski musi jeszcze poczekać.

Idź do oryginalnego materiału