Mamy pierwszy medal dla Polski na mistrzostwach Europy lekkoatletów do lat 18. Na zawodach w Rieti srebrny medal zdobyła kulomiotka Kinga Jackowska. Tuż za podium, na czwartym miejscu, zmagania zakończyła Maja Gondek biegająca na 100 metrów.
Stosując do opisania tego, jak przebiegł konkurs Kingi Jackowskiej terminologię znaną z komentarza telewizyjnego, można powiedzieć, iż Polka wróciła w nim z dalekiej podróży. Po dwóch nieudanych próbach, do gry o medal włączyła się w trzeciej serii, pchając 16.55.
W wąskim finale podopieczna Macieja Bukowieckiego poprawiła się na 17.50 i przez chwilę prowadziła, ale znakomitym wynikiem 17.76 złoto zdobyła Holenderka Emma Le Blansch. Polka została wicemistrzynią Europy do lat 18 i wywalczyła pierwszy medal w Rieti dla naszej kadry.
fot. Łukasz Szeląg
– To mój pierwszy poważny medal. Liczę, iż w przyszłych latach będzie jeszcze lepiej. Miałam pewne zwątpienie, iż nie wejdę do ósemki. Było ciężko. Na szczęście wzięłam oddech, iż robiłam swoje. Pogoda jest tutaj naprawdę utrapieniem, ten gorąc mnie pokonał. Jestem tak szczęśliwa, iż mam ten medal mimo tego wszystkiego, co działo się dookoła – powiedziała Kinga Jackowska, która zdobyła pierwszy w historii polskiej lekkiej atletyki medal w pchnięciu kulą na imprezie rangi mistrzostw Europy kadetów.
Gondek trzy setne od podium
Szansę na drugie podium dla Polski w piątkowych finałach miała Maja Gondek. Sprinterka klubu AML Słupsk zajęła jednak miejsce czwarte, to najbardziej nielubiane przez sportowców. W stojącym na znakomitym poziomie finale złota medalistka Włoszka Kelly Doualla z czasem 11.14 poprawiła nieoficjalny rekord Europy do lat 18.
Na kolejnych miejscach uplasowały się Greczynka Apostolia Antonatou (11.46) i Brytyjka Celine Obinna-Alo (11.50). Polka uzyskała 11.53, do brązowego medalu straciła zaledwie trzy setne sekundy.
fot. Łukasz Szeląg
– Ten czas boli, bo moja życiówka dawałby tutaj medal. Przyjechałam do Rieti z czwartym wynikiem na listach i na tym miejscu zakończyłam zawody. Zostaje mi jeszcze start w sztafecie, tam będziemy walczyć – zapowiedziała Maja Gondek.
Do sobotniego finału biegu na 400 metrów awans wywalczyły dwie nasze zawodniczki – Martyna Machała oraz Zofia Pasierbek, która jest jedną z faworytek rywalizacji na dystansie jednego okrążenia.
fot. Łukasz Szeląg
– Postawiał w półfinale na spokojniejszy bieg. Mam nadzieję, iż jak wypocznę, to jutro będzie lepiej. Wrócę pełna energii i siły. Chcę pokazać, na co mnie stać. Nie nastawiam się na medal, ale po cichu celuję w czas poniżej 53 sekund – powiedziała po półfinale Zofia Pasierbek.
Bez problemu do finału skoku wzwyż awansowała liderka tabel europejskich Karina Niżyńska.
– Zobaczymy, jakie będą warunki w finale, ale jeżeli wszystko pójdzie po mojej myśli to uda mi się osiągnąć założony cel – powiedziała polska zawodniczka.
W sobotę przedostatni dzień mistrzostw Europy U18. Po czwartkowych i piątkowych finałach reprezentacja Polski z dorobkiem jednego medalu zajmuje wspólnie z Francją oraz Hiszpanią dziewiąte miejsce w klasyfikacji państw.
Źródło: PZLA, red
fot. w nagłówku Łukasz Szeląg

10 godzin temu













