Kilka zespołów może nie zdążyć na początek testów, w tym ktoś z czołówki

4 godzin temu



Według nieoficjalnych informacji, podczas pierwszych dni testów w Barcelonie możemy mieć bardzo mało jazdy. Zespoły walczą z czasem.

26 stycznia rozpocznie się pierwsza tura testów przed sezonem 2026 Formuły 1. Trwające 5 dni jazdy mają mieć charakter zamknięty, a każdy zespół będzie mógł wziąć udział w 3 dniach jazd.

Zespoły mają sprawdzać podczas nich działanie podstawowych systemów samochodów, a część z nich pojedzie w malowaniach kamuflażowych lub testowych.

Trzeba przyznać, iż testy w styczniu to coś, czego Formuła 1 nie widziała od dawna. Rewolucja techniczna wchodząca w życie w tym roku sprawiła, iż zespoły dostały trzy razy więcej dni testowych niż zwykle by sprawdzić swoje konstrukcje. Po testach w Barcelonie będziemy mieli jeszcze jazdy w Bahrajnie pomiędzy 11 a 13 lutego oraz 18 a 20 lutego.

Jak pisze Franco Nugnes na łamach motorspor.com, niektóre z ekip zaplanowały jazdy już od pierwszego dnia, chcąc następnie dać czas inżynierom na analizę danych i wrócić na kolejne dni testów.

Są też jednak tacy, którzy mogą mieć duże problemy z dotarciem na początek testów w Barcelonie. Jak pisze motorsport.com, niektóre ekipy są opóźnione w przygotowaniach i ich bolidy mogą dotrzeć na tor już po rozpoczęciu testów. Wśród nich ma być też ekipa ze ścisłej czołówki ubiegłego sezonu.

“Są tacy, którzy są tak dramatycznie poza harmonogramem, iż nie pojawią się pierwszego dnia ponieważ ich samochód nie będzie w stanie jeździć ze względu na brak części. Nie ma w tym jednak nic skandalicznego – każdy zespół może wykorzystać dostępny mu czas” – pisze Nugnes.

Niektórzy zakładają rozpoczęcie testów z bazową konfiguracją aut i dowiezienie części w trakcie jazd.

Jak będzie naprawdę? Przekonamy się za dwa tygodnie.



Idź do oryginalnego materiału