Kierownik Polonii załamany po meczu „Czułem się jak zbity pies”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Rywalizacja o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze weszła w decydującą fazę. W dwumeczu, który ma wyłonić spadkowicza z ligi zmierzyły się ekipy Polonii Piła i Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Wielu typowało przed sezonem, iż beniaminek rozgrywek będzie walczył o ligowy byt. Jednakże Ostrowianie rozczarowali wszystkich i z drużyny, która miała walczyć o pewną czołową czwórkę, stali się ekipą, która walczy do końca o ligowy byt. Przez wielu to Polonia była faworytem tego dwumeczu, gdyż w rundzie zasadniczej dwukrotnie pewnie wygrali z Ostrovią. Jednakże niedzielny mecz w Ostrowie potoczył się zupełnie inaczej i gospodarze zdominowali swoich rywali, by ostatecznie wygrać 58-32. Kierownik drużyny Polonii Piła nie krył swojego rozczarowania w rozmowie z profilem Kibice Polonii Piła w serwisie Facebook.

– Czułem się chyba jak wszyscy, jak zbity pies. Przyjechaliśmy tutaj z wielkimi nadziejami. Przygotowywaliśmy się dosyć solidnie trenując w Lesznie. Załatwiliśmy kilka silników, byli dodatkowi mechanicy. No i cóż, o ile dwóch zawodników z najwyższą średnią robi razem cztery punkty, to o czym my możemy marzyć? Ja do tej pory nie dowierzam co się stało. Wiem, iż to co mówię, jest głupie ale jest mi wstyd. Jest mi wstyd nie za to, iż jestem polonistą, tylko za ten mecz. To jak drużyna pojechała, iż nie wyciągnęła z siebie maksimum. To jest najważniejszy dwumecz w tym sezonie, a my pojechaliśmy kompletny piach. To był najgorszy mecz w tym sezonie – mówił rozgoryczony.

Co dalej?

Trzeba sobie powiedzieć jasno, Polonia Piła jest już bardzo blisko spadku, gdyż wywalczenie 58 punktów w rewanżu wydaje się być zadaniem niemożliwym. Choć sport żużlowy widział już odrobienie takich strat, to w pilskim klubie patrzą realistycznie i już myslą o tym, iż za rok drużyna ponownie pojedzie w Krajowej Lidze Żużlowej. Mówił o tym wiceprezes Polonii, Dariusz Słowiński.

– Oczywiście jako członek klubu sportowego zawsze możemy powiedzieć, iż będziemy walczyć do końca, ale też trzeba być realistą. Ja bym się dzisiaj co niektórych zawodników zapytał, czy chcą z nami zostać na przyszły rok i odbić tę ligę z powrotem. Te pytania są raczej nie do mnie, a do prezesów, ale mogę tylko jedynie wszystkich przeprosić za to, co dzisiaj jako klub, jako Polonia pokazaliśmy. Też mi się chce aż ryczeć z tego wszystkiego, ale taki już jest ten sport, raz się wygrywa, raz przegrywa. Smutne to są dni dla nas. Zobaczymy, co będzie dalej – stwierdził.

Rewanżowe starcie w rywalizacji o miejsca 7-8 w Metalkas 2. Ekstralidze odbędzie się 3 października o 17:00 w Pile.

Idź do oryginalnego materiału