Rozgrywki 2026 w wykonaniu ekipy „Skorpionów” zapowiadały się obiecująco. Dokonali oni solidnych wzmocnień, które miały przybliżyć ich do walki o fazę play-off, a rywalizacja będzie o nią bardzo ekscytująca, szczególnie, iż trzy pierwsze lokaty są praktycznie „zabetonowane” przez drużyny z Bydgoszczy, Krosna i Ostrowa. To one prezentują najlepsze zestawienie kadrowe i mają największe szanse na walke o awans. Oznacza to więc, iż do podziału pozostaje jedno miejsce, a chętnych nie brakuje.
Jednym z największych faworytów na domknięcie składu play-offów, przynajmniej przed sezonem, był Hunters PSŻ Poznań. W ich kadrze znalazło się miejsce dla trzech liderów – Dimitriego Berge, Nielsa- Kristiana Iversena i Ryana Douglasa. Duet polskich seniorów stworzyli Kacper Pludra oraz Bartosz Smektała. Natomiast na pozycji juniorskiej możemy oglądać Kamila Witkowskiego oraz Antoniego Mencela. Eksperci sondowali przed sezonem, iż ten zespół może namieszać.
Odliczanie zakończone
Mieli oni jednak mały problem. Ich tor został poddany przebudowie i od początku sezonu nie mogli oni na nim rywalizować ani choćby trenować. Po pięciomiesięcznych pracach w których na Golęcinie pojawiło się między innymi odwodnienie liniowe oraz wymagane oświetlenie uroczyście zainaugurowano sezon w Poznaniu. Przygotowania trwały od kilku dni, wczoraj sprawdzono działanie oświetlenia a dziś, w towarzystwie zastępcy prezydenta – Marcina Gołka rozpoczęto pierwszy oficjalny trening.
Odliczanie zostało więc oficjalnie zakończone i „Skorpiony” mogą w końcu powrócić na domowy owal. Wiele jest jednak znaków zapytania. Czy przebudowa nie wpłynęła na charakterystykę i geometrię toru? Czy zawodnicy odnajdą w tak krótkim czasie odpowiednie ustawienia? Na te pytania niedługo odpowiedzą sami zainteresowani. 28 kwietnia dojdzie bowiem do inauguracyjnego meczu na Golęcinie w którym zmierzą się ze Stalą Rzeszów.










