Kibice Legii na to czekali. Ich "ulubieniec" otrzymał zielone światło

1 godzina temu
Kacper Chodyna przychodząc do Legii był przedstawiany jako wzmocnienie rywalizacji na wahadłach stołecznej drużyny. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna, a zawodnik był przez kibiców traktowany jako "parodia piłkarza". Wygląda na to, iż fani Legii mogą odetchnąć z ulgą. Według informacji Pawła Gołaszewskiego Chodyna miał dostać zielone światło na transfer.
Legia Warszawa rozpoczęła rundę wiosenną pełna nadziei, zespół do drugiej części sezonu przygotował nowy trener Marek Papszun. Rzeczywistość okazała się brutalna, a Wojskowi przegrali przed własnymi kibicami 1:2 z Koroną Kielce. Wyzwaniem dla nowego szkoleniowca może być praca z piłkarzami, którzy delikatnie mówiąc, nie błyszczeli przy Łazienkowskiej. Szatnia Legii nie została praktycznie w ogóle zmieniona, wygląda jednak na to, iż niedługo klub może się pozbyć jednego z niechcianych zawodników.

REKLAMA







Zobacz wideo Jak piłkarze radzą sobie z hejtem? Łukasik: Najgorsze to, gdy przypną nam łatkę



"Ulubieniec" kibiców Legii może odejść z klubu. Ma dostać zielone światło na transfer
W Legii nie brakuje piłkarzy, których kibice najchętniej by już nie zobaczyli w koszulce stołecznego klubu, jednym z nich jest Kacper Chodyna. Wahadłowy przychodząc do klubu wydawał się ciekawą opcją, która może wzmocnić rywalizację w zespole. Były zawodnik Zagłębia Lubin zupełnie zawiódł, według Pawła Gołaszewskiego z portalu Piłka Nożna Chodyna dostanie zielone światło na transfer z klubu.


- Przyszłość Kacpra Chodyny stoi pod znakiem zapytania - i to dużym. Pewnie, gdyby zdrowy był Paweł Wszołek, to on już wcześniej dostałby zielone światło na zmianę pracodawcy - stwierdził Paweł Gołaszewski w programie Meczyków.






Zobacz też: Absolutny rekord! Anglicy chcą rozbić bank dla supersnajpera Ekstraklasy
Kacper Chodyna trafił do Legii Warszawa przed sezonem 2024/2025 z Zagłębia Lubin. W pierwszym sezonie rozegrał 27 ligowych spotkań, w których zanotował 3 gole i 3 asysty. W bieżących rozgrywkach Ekstraklasy dorzucił do tego dorobku zaledwie 6 meczów.



Wojskowi sprowadzili zimą tylko bramkarza, Otto Hindricha. Kolejnym wyzwaniem dla podopiecznych trenera Papszuna będzie wyjazdowe spotkanie z Arką Gdynia, promyczek nadziei daje fakt, iż jesienią na tym stadionie wygrał tylko Raków Papszuna. Mecz odbędzie się w sobotę, 7 lutego o 14:45. Legia jest na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli.
Idź do oryginalnego materiału