Oczy piłkarskiej Polski skierowane były w szczególności na drużynę gospodarzy, która w zimowym okienku transferowym wydała na nowych piłkarzy aż 13,2 miliona euro. Te ogromne jak na polskie warunki pieniądze przełożyły się na transferowy rekord Ekstraklasy w postaci sprowadzonego za 5,5 miliona euro Osmana Bukariego, a także m.in. dwóch reprezentantów Polski, Bartłomieja Drągowskiego i Przemysława Wiśniewskiego.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki: Grałem w ŁKS, ale wybaczcie mi – Widzew jest numerem jeden w Łodzi
Co oczywiste, ruchy Widzewa na rynku transferowym przyćmiły to, co działo się w innych klubach Ekstraklasy. A przecież i w Białymstoku doszło do ważnych zmian. Klub wzbogacił się o 10 milionów euro z tytułu sprzedaży do FC Porto Oskara Pietuszewskiego. W drugą stronę szeregi "Jagi" zasilili Samed Bazdar z Realu Saragossa, Apostolos Konstantopoulos z Rakowa Częstochowa, a także Guilherme Montoia (Estrela) czy Matias Nahuel (Maccabi Hajfa).
Jedyna dobra akcja w połowie dała Jadze bramkę
Widzewiacy rozpoczęli spotkanie z animuszem i już w pierwszej minucie oddali strzał na bramkę gości. Kibice gospodarzy mogli szanować swój zespół za podejście, gdyż ten wyszedł ustawiony dwoma napastnikami i starał się wywierać presję na rywalu.
Inną kwestią jest, iż w sobotę warunki do gry były trudne dla obu drużyn, dlatego też w pierwszej połowie zobaczyliśmy tylko jedną ładną akcję. Na szczęście dla widowiska, zakończoną golem. I to dziewiętnastoletniego Polaka. W 36. minucie Jagiellonia przeprowadziła akcję lewą stroną. Kamil Jóźwiak zagrał do obiegającego go Bartłomieja Wdowika. Ten posłał piłkę w pole karne, gdzie Jesus Imaz świetnie wypatrzył Bartosza Mazurka. 19-letni Polak przyjął piłkę, nie spanikował, znalazł miejsce pomiędzy dwoma obrońcami i oddał strzał, który znalazł się w siatce.
Wprawdzie 19-letniemu pomocnikowi należą się brawa za gola, ale z drugiej strony sporo słów krytyki można posłać pod adresem debiutującego w Widzewie Bartłomieja Drągowskiego. Reprezentant Polski miał na rękach piłkę, a jednak nie poradził sobie ze strzałem młodszego rodaka.
Widzew rozgromiony!
Drugą część spotkania, podobnie jak pierwszą, lepiej rozpoczęli gracze Widzewa, którzy mieli coś do udowodnienia. W piłce nie liczą się jednak wrażenia artystyczne, a gole. Tych zaś podopieczni Igora Jovicevica nie potrafili strzelić. Swoje trzy grosze do braku skuteczności dołożył Bukari. Wprawdzie w meczu pokazywał, iż piłka przy nodze mu nie przeszkadza, ale kiedy miał do wykorzystania stuprocentową sytuację główkową, fatalnie spudłował.
Po drugiej stronie boiska sytuacja wyglądała inaczej. Jagiellonia może nie przeprowadzała wielu sytuacji, ale kiedy już w 54. minucie taką miała, to od razu wywalczyła rzut karny. Dokładnie zrobił to Pululu, który otrzymał podanie w polu karnym rywala. Piłkarz Jagiellonii sprytnie się zastawił, poczuł kontakt z nogą Shehu i padł na murawę. Sędzia Paweł Raczkowski po obejrzeniu sytuacji w monitorze VAR nie miał wątpliwości. Wskazał na wapno, a karę gospodarzom wymierzył sam poszkodowany.
W drugiej połowie mecz nieco bardziej się otworzył, ale Widzew nijak nie potrafił z tego skorzystać. Piłkarze gospodarzy może i mają w sobie dość indywidualnej jakości, ale widać było zupełny brak zgrania. Cheng potrafił posyłać piłki w pole karne do nikogo. Bukari przecinał linię biegu z Pawłowskim. A Drągowski, zamieszany w utratę pierwszej bramki, nie mógł porozumieć się z własną defensywą.
W 80. minucie meczu Widzew został znokautowany, kiedy na 3:0 dla Jagiellonii wynik podwyższył Wojtuszek. Humoru Polaka nie popsuło choćby to, iż kilka minut później sam sfaulował w polu karnym, dzięki czemu Widzew miał okazję do strzelenia honorowej bramki. Jednak choćby ta sytuacja pokazała, iż poza zgraniem czysto boiskowym, piłkarze gospodarzy muszą porozumieć się także na poziomie międzyludzkim, gdyż Shehu długo i intensywnie dyskutował z Bergierem. Ostatecznie do piłki podszedł Polak i wykorzystał okazję, ale niesmak pozostał.
Tym samym Jagiellonia awansowała na drugie miejsce w tabeli Ekstraklasy, a w Łodzi mają nad czym myśleć. Pomimo wydanych milionów, zespół po tej kolejce znajdował się będzie w strefie spadkowej Ekstraklasy.
Widzew Łódź 1:3 Jagiellonia Białystok
Bramki: 0:1 Mazurek (36'), 0:2 Pululu (54'), 0:3 Wojtuszek (80'), 1:3 Bergier (89')

2 godzin temu





![Grał w Ekstraklasie, tak pokonał Neuera [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/697e5241ae2b63_23617785.jpg)










