Kat Legii wypalił po meczu. Te słowa zabolą. "To normalne"

2 godzin temu
Legia Warszawa od porażki rozpoczęła ligowe zmagania w 2026 roku. Podopieczni trenera Papszuna na własnym stadionie musieli uznać wyższość Korony Kielce (1:2). Bohaterem spotkania był wracający do Polski, po niemal dekadzie za granicą Mariusz Stępiński. Napastnik w mocno sarkastyczny sposób skomentował niedzielny triumf.
Kibice Legii Warszawa nie tak wyobrażali sobie start rundy wiosennej, przyjście Marka Papszuna nie odmieniło z marszu postawy Wojskowych. W spotkaniu 19. kolejki lepsza okazała się Korona Kielce, podopieczni trenera Zielińskiego wygrali 2:1. Bohaterem meczu był wracający do Polski, po niemal dekadzie Mariusz Stępiński.

REKLAMA







Zobacz wideo Piłkarze Legii balują po przegranych meczach? Kosecki: Po remisie z Lechią piłkarze bawili się w klubie



Stępiński ironizuje po spotkaniu. "To normalne zwycięstwo"
Legia Warszawa przegrała trzeci ligowy mecz z rzędu, zwycięstwa w Ekstraklasie Wojskowi nie odnieśli od września i spotkania z Pogonią Szczecin. W 19. kolejce stołeczny zespół przegrał 1:2 z Koroną Kielce, katem Legii okazał się wracający do Polski po blisko dekadzie spędzonej za granicą Mariusz Stępiński. Napastnik otworzył wynik meczu w 23. minucie, w 76. wyrównał Bartosz Kapustka, jednak ostatnie słowo należało do Stępińskiego, który golem w 90. minucie dał Koronie ważne wyjazdowe zwycięstwo, wychowanek Widzewa w sarkastyczny sposób skomentował niedzielny triumf.


- Byliśmy wyżej w tabeli, więc to normalne zwycięstwo. Oczywiście mówię to pół żartem, pół serio. Inauguracja rundy to taki moment niewiadomej. Wszyscy się szykują, chcą jak najlepiej przygotować, ale jest taka niepewność, jak to będzie wyglądało. Dlatego bardzo cieszymy się, iż udało nam się wygrać - powiedział w mocno sarkastyczny sposób w pomeczowym wywiadzie z Canal Plus Mariusz Stępiński.
Zobacz też: Tak Papszun podsumował Rajovicia. O tym będzie głośno






Świetne wejście Stępińskiego. To powrót po blisko dekadzie
Mariusz Stępiński wraca do polskiej Ekstraklasy po blisko dekadzie za granicą. Napastnik grał we Francji, Włoszech i na Cyprze, reprezentując barwy m.in. takich klubów jak Nantes, Chievo czy Omonia. Piłkarz świetnie wprowadził się do Korony Kielce, w pomeczowym wywiadzie przyznał wręcz, iż proces aklimatyzacji był niepotrzebny.



- Świetnie się czuję w Koronie. Drużyna znakomicie mnie przyjęła. Nie było procesu aklimatyzacji, bo nie musiało go być. Czuję się tak, jakbym spędził tu już kilka lat. Od pierwszego dnia poczułem się jak dziecko, które zaczyna grać w piłkę i czuje taką radość. Dziękuję za to szatni - mówił po meczu w rozmowie z Canal Plus zachwycony Stępiński.
Mariusz Stępiński jest dla wielu ekspertów kandydatem na najlepszego strzelca rundy wiosennej, jego Korona znajduje się na wysokim, 7. miejscu w tabeli z sześcioma punktami straty do lidera z Płocka. Legia po 19. meczach jest przedostatnia w tabeli, Wojskowi mogą jeszcze spaść na ostatnią lokatę, jeżeli w poniedziałek Termalica zdobędzie chociaż punkt w meczu z Cracovią.
Idź do oryginalnego materiału