Haditaghi publicznie uderzył w piłkarzy Pogoni. Wytknął to Grosickiemu

3 godzin temu
Pogoń Szczecin zaliczyła falstart. W pierwszym po przerwie meczu w PKO Ekstraklasie "Portowcy" przegrali na wyjeździe w Lublinie z Motorem 1:2. W 69. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Kamil Grosicki, a po meczu w słowach nie przebierał właściciel Pogoni, Alex Haditaghi.
Za sprawą tej porażki Pogoń ma już tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. W tabeli Ekstraklasy Szczecinianie są na 13. miejscu, Motor Lublin zaś z 24 punktami zajmuje 10. lokatę. Po tym spotkaniu irytacji na portalu X nie krył Alex Haditaghi.

REKLAMA







Zobacz wideo Czy Legia utrzyma się w Ekstraklasie? Kosecki: Prędzej zdobędzie mistrzostwo



Właściciel Pogoni w mocnych słowach o swoich piłkarzach
Wszystkie bramki w meczu Motor-Pogoń padły w pierwszej połowie. Pierwszego gola w 3. minucie zdobył Karol Czubak, a po upływie kolejnych 24 było już 2:0 dla gospodarzy. Gracze ze Szczecina sprawiali wrażenie, jakby kompletnie nie rozgryźli nowego ustawienia trenera Thomasa Thomasberga. Co prawda jeszcze przed przerwą zdobyli bramkę kontaktową, ale sporo w tej akcji było przypadku.


W drugiej połowie Pogoń w pewnym momencie zepchnęła Motor do głębokiej defensywy. W 69. minucie, jak wspomniano wyżej, rzut karny zmarnował fatalnym strzałem Kamil Grosicki. Pod koniec spotkania gospodarze mogli podwyższyć na 3:1, ale w bramce świetnie spisał się Valentin Cojocaru.
Porażka w Lublinie to spore rozczarowanie dla Pogoni. Tego nie krył właściciel klubu, Alex Haditaghi.



"Piłkarz bez pasji i walki jest jak Ferrari albo Porsche bez paliwa. Piękny na zewnątrz, ale zmierzający donikąd" - zaczął swój wpis na portalu X. "Jeśli chcemy odnieść sukces jako drużyna, musimy grać z sercem, walecznie i odpowiedzialnie. Musimy grać jako drużyna, a nie jako grupa utalentowanych jednostek bez walki i pasji" - zaznaczył Haditaghi.


W dalszej części wypowiedzi szef Pogoni poruszył temat przywództwa, pośrednio wskazując na Grosickiego. "Mamy wielu liderów, którzy nie robią wystarczająco dużo!" - grzmiał. "Nie możemy też ciągle powtarzać tych samych błędów i tracić tych samych bramek. Łańcuch jest tak silny, jak jego najsłabsze ogniwo. Każdy zawodnik musi spojrzeć w lustro i zadać sobie pytanie: Czy jestem najsłabszym ogniwem? Czy nie zawiodłem kolegów z drużyny?" - pisze właściciel Pogoni.
"To gra zespołowa. Każdy musi się podnieść. Nie ma wymówek dla porażki lub niestawienia się na placu boju" - kończy Haditaghi.
W 20. kolejce Pogoń na własnym stadionie zagra z najsłabszą drużyną, Bruk-Bet Termaliką. Zespół z Niecieczy dziś 2 lutego zakończy 19. kolejkę. Początek spotkania z Cracovią zaplanowano na godzinę 19:00.
Idź do oryginalnego materiału