Podczas drugiego treningu przed GP Holandii doszło do niebezpiecznej sytuacji w alei serwisowej, po której musieli interweniować sędziowie.
Piątek nie był spokojnym dniem na Zandvoort. W treningach kierowcy mieli wiele problemów z opanowaniem aut, mieliśmy 3 czerwone flagi, kilka mniejszych przygód oraz przelotne opady deszczu.
Była też niebezpieczna sytuacja w alei serwisowej, gdy Oscar Piastri zawahał się przy zjeżdżaniu na swoje stanowisko, następnie wrócił na fast lane, tuż pod koła George Russella. Doszło do delikatnego kontaktu.
📻 GR: Oooh my god… (… ) Piastri just turning into his box, and I was passing on the left and then he just turned into me. As you can probably tell by the tone of my voice, I was not expecting that… He was going long into his box.pic.twitter.com/20DDA4hfKN
— h ⋆ ⁶ł (@russellius) August 29, 2025
Sędziowie po sesji zajęli się sprawą i uznali, iż winę za to ponosi zespół. Podczas gdy Piastri chciał zjechać na swoje stanowisko, było ono zablokowane przez członków zespołu. Jeden z mechaników pokazał Oscarowi by ten objechał ich i pojechał na kolejne stanowisko. Kierowca tak zrobił, ale nie wziął pod uwagę, iż przeszkodzi Russellowi, który musiał ostro hamować.
Sędziowie nałożyli na McLarena €5000 kary w związku z tym incydentem.
Przypomnę, iż na ten wyścig została zwiększona prędkość w alei serwisowej na Zandoort z 60 km/h do 80 km/h. Ma to zwiększyć szanse na bardziej agresywne strategie wśród zespołów ze względu na mniejsze straty na pit-stopach.