Betard Sparta Wrocław w niedzielę pokonała PRES Grupa Deweloperska Toruń. Rywalizacja toczyła się jednak w bardzo wymagających warunkach, czego idealnym przykładem był tor na Stadionie Olimpijskim. Deszcz wpłynął bowiem na jego stan, co również widoczne było po czasach poszczególnych gonitw. Na takiej nawierzchni Wrocławianie czuli się lepiej, co potwierdzili w drugiej części zmagań. Po zawodach postawę drużyny skomentował jej kapitan. Maciej Janowski odpowiedział również na pytanie dotyczące spotkania w Częstochowie.
Początek spotkania nie był dla gospodarzy tak udany, jak mogłoby się wydawać. Świetny start zawodów zaliczyli bowiem goście, którzy po pierwszej serii prowadzili różnicą dwóch „oczek”. Wraz z kolejnymi biegami Betard Sparta Wrocław coraz bardziej dochodziła do głosu. Ostatecznie bardzo dobra druga połowa rywalizacji pozwoliła im sięgnąć po końcowy triumf.
Wrocławianie świetnie odczytali warunki panujące na torze, czego efektem były świetne biegi w wykonaniu między innymi Daniela Bewleya czy Artioma Łaguty. Warto również wspomnieć o wyczynie Mikkela Andersena, który w znakomitym stylu minął Mikkela Michelsena w biegu ósmym. Po zakończonych zmaganiach postawę swojej ekipy skomentował kapitan.
– Cały czas staraliśmy się gdzieś tam reagować na ten deszcz. Tor był bardzo śliski dzisiaj. Jak naprawdę kto pierwszy dopadł do tej zewnętrznej ten uciekał. Ale też trzeba było mieć dobrze spasowany motocykl, żeby jechać tam samym płocie. Dobre punkty. Fajnie, iż na koniec odskoczyliśmy. Zbudowaliśmy troszkę przewagi, więc na pewno fajne spotkanie. Mikkel dzisiaj super – podsumował Maciej Janowski.
W nadchodzący wielkimi krokami weekend nie będzie pełnej kolejki PGE Ekstraligi. Czeka nas jedynie zaległe spotkanie Gezet Stali Gorzów z Orlen Oil Motorem Lublin. Najlepsza liga świata powróci w piątek 29 maja. Wtedy to Betard Sparta Wrocław pojedzie na wyjeździe z ostatnim w tabeli Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Mimo słabszej postawy „Lwów”, Maciej Janowski nie zamierza skreślać podopiecznych Mariusza Staszewskiego. Wrocławianie podejdą do tego meczu w pełni skoncentrowani.
– Podchodzimy tak jak do dzisiejszego i tak jak do wczorajszych zawodów. Do każdych zawodów trzeba wyjechać pod taśmę i ścigać się z zawodnikami. Mają w swojej drużynie dobrych zawodników, którzy potrafią jeździć szybko, więc tak naprawdę dwa tygodnie, tak teraz mamy chwilę przerwy od ligowego ścigania, już może się zmienić bardzo dużo i tamci zawodnicy mogą znaleźć jakieś fajne przełożenia i nagle będą jeździć dużo szybciej. Więc my musimy pojechać tam skoncentrowani i postarać się wygrać jak najwięcej, żeby zbudować jak największą pewność siebie i żeby te morale drużyny rosły – zaznaczył kapitan Betard Sparty Wrocław.
Maciej Janowski














