Kapitan reprezentacji Polski naprawdę powiedział to po blamażu na ME

2 godzin temu
Reprezentacja Polski przegrała drugi mecz rundy wstępnej mistrzostw Europy. Piłkarz ręczni tym razem musieli uznać wyższość Islandii, a wynik to 23:31. Spotkanie skomentował kapitan zespołu Arkadiusz Moryto. Oto co powiedział.
Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych przegrała drugi mecz rundy wstępnej. Nasz zespół rozpoczął mistrzostwa Europy od porażki z Węgrami. Tym razem musiał uznać wyższość Islandczyków. Skandynawski zespół wygrał 31:23.

REKLAMA







Zobacz wideo Oto, czym po karierze zajmuje się Karol Bielecki. "Potrzebowałem sześciu lat"



Arkadiusz Moryto komentuje porażkę. Oto co powiedział kapitan
Po spotkaniu głos zabrał kapitan reprezentacji Polski Arkadiusz Moryto. Lider zespołu podkreślił, iż Polacy zagrali dobrą pierwszą połowę. W drugiej części popełnili jednak zbyt dużo błędów, które zaważyły na końcowym rezultacie. I nie jest to pierwszy taki przypadek.


- Zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, ale w drugiej straciliśmy za dużo piłek, mieliśmy zbyt wiele strat, aby walczyć z dobrą drużyną z Islandii, zagrali bardzo dobrze - stwierdził. Bardziej mogą niepokoić inne słowa. - Jest tak samo, jak dwa dni temu - dodał, nawiązując do porażki z węgierską kadrą.
"Zagraliśmy dwa bardzo podobne mecze"
Moryto podkreślił, iż oba mecze niespecjalnie różniły się przebiegiem. A schematy i rozwiązania szykowane na treningach potem mają zawodzić. - Zagraliśmy dwa bardzo podobne mecze. Dużo ćwiczymy i trenujemy, ale nie przełożyło się to na mecz, zwłaszcza w drugiej połowie. Nie poszło nam dobrze - skomentował Moryto.
Zobacz też: Oto co zrobił trener reprezentacji Niemiec. "Bezprecedensowa głupota"



Na koniec wywiadu 28-latek został poproszony o podsumowanie po polsku (wcześniej mówił po angielsku). - Zagraliśmy pierwszą połowę naprawdę dobrze, szczególnie w obronie. Islandia nie mogła się przebić, ale pod wpływem zmęczenia zaczęliśmy gubić piłki. Niestety kontynuowaliśmy to w drugiej połowie, wynik jest, jaki jest. Myślę, iż obrona była naprawdę okej, ale za dużo błędów z naszej strony - zakończył. Choć po takim spotkaniu bardzo trudno chwalić defensywę.


Dwie porażki sprawiły, iż nasz zespół będzie rywalizować prawdopodobnie jedynie o trzecie miejsce. W ostatnim meczu zmierzymy się z Włochami. Spotkanie rozpocznie się 20 stycznia, o godzinie 18:00.
Idź do oryginalnego materiału