Felix Pigeon jest jednym z kandydatów do medali na zbliżających się igrzyskach olimpijskich. Duże nadzieje można bowiem wiązać z występem sztafety mieszanej w short tracku. W końcu mowa o świeżo upieczonych wicemistrzach Europy, a 23-latek był ważnym członkiem zespołu.
REKLAMA
Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"
O jego dobrej dyspozycji świadczy fakt, iż zajął miejsce na podium w zawodach World Touru w Dordrechcie. Był trzeci w indywidualnych zmaganiach na dystansie 500 m. Sztafeta mieszana również zdobyła brązowe medale w zawodach najważniejszego cyklu - stało się to w Montrealu.
Z Quebecu do Polski
Felix Pigeon startował wówczas przed swoją domową publicznością. Z pochodzenia jest bowiem Kanadyjczykiem, a urodził się we francuskojęzycznym Quebecu. Droga Pigeona do występu na igrzyskach w polskich barwach nie była prosta. Opowiedział o wszystkim w rozmowie dla Sportowych Faktów.
Zobacz też: Małysz bije się w pierś. "Związek popełnił błąd"
W wieku 19 lat nie znalazł się w kanadyjskiej kadrze narodowej. Podjął wtedy decyzję o wyjeździe do Polski, choć jego losy mogły potoczyć się inaczej - Rozważałem choćby zakończenie kariery. Rodzice mnie przekonali i powiedzieli, iż będą mnie wspierać, także finansowo, co było ważne. Pewnie nie myśleli, iż zajdę tak daleko. Nie mam żadnych korzeni, a do Polski przywiódł mnie sport. - stwierdził.
Pigeon gwałtownie złapał nić porozumienia, w czym pomógł francuski trener polskiej kadry. Gregory Durand. - Wiedziałem, iż macie rozwojową drużynę, parę talentów. W tym kraju jest także super klimat i organizacja, co jest ważne dla zawodników. Nie myślałem, iż zadomowię się w Polsce, na początku miałem dołączyć na kilka miesięcy do treningów i może potem wrócić do Kanady - opowiedział 23-latek.
Felix Pigeon uczy się języka
Kanadyjczyk jest pod wrażeniem swojej nowej ojczyzny - W Polsce podoba mi się wszystko, od spraw stricte związanych z łyżwiarstwem do atmosfery i życia w tym kraju - mówi. - Polska robi spory progres. Jest bezpiecznie, ma świetny transport publiczny. Czegoś takiego w ogóle nie mamy w Kanadzie, iż możesz wsiąść w pociąg i pojechać gdzieś, na przykład z Białegostoku, w którym mieszkam, do Warszawy w dwie godziny. No i lubię polskie jedzenie. - dodaje.
Największe problemy 23-latkowi sprawia język. - Czasem wyłapię coś, jak inni mówią. Rozpoznaję niektóre słówka z kontekstu. Kiedy przebywamy w Polsce na obozie treningowym to widzę postępy. Najtrudniejsze dla mnie są te wszystkie kombinacje, jak "s" i "z" obok siebie. To bardzo trudne do przeczytania. Za każdym razem, jak to widzę, na chwilę zawiesza mi się mózg. - stwierdził. Zapowiada jednak, iż będzie gotów zaśpiewać Mazurka Dąbrowskiego podczas igrzysk.
Olimpijskie zmagania w short tracku odbywać się będą w dniach 10-20 lutego. Pierwszą konkurencją zawodów będzie sztafeta mieszana. Felix Pigeon wystartuje również indywidualnie. Największe nadzieje można wiązać z jego startem na 500 metrów - w tym sezonie zajął trzecie miejsce w zawodach World Touru na tym dystansie. Ta konkurencja zaplanowana jest na 18 lutego.

2 godzin temu









